Tallinn - widok na stare miasto
Estonia,  Podróże

Tallinn – przewodnik po Starym Mieście.

Wyjazd do Tallinna wyszedł jakoś spontanicznie. Mieliśmy już wykupiony lot do Helsinek, ale co będziemy tam robić przez kilka dni. Park Narodowy Nuuksio był obowiązkowy, a co dalej. Szukamy i bingo. Przecież jest prom i płynie tylko 2 godziny. Do tego odpływa z samego rana, a wrócić można późnym wieczorem. Bilet w obie strony kosztował nas 120 zł od osoby. To płyniemy i tak oto Tallinn wita!

Już w X wieku obecna stolica Estonii była silnym ośrodkiem gospodarczym, w którym dominowali kupcy fińscy. Miasto, w 1219 r., podbił duński król Waldemar II Zwycięski podczas wyprawy krzyżowej przeciw pogańskim Estom. To Duńczycy w 1265 roku zaczęli otaczać miasto murami – stopniowo rozbudowywane stały się jednymi z najdłuższych w średniowiecznej Europie. Liczyły one 2,5 km długości, wysokość dochodziła do 16 m i wzmocnione były 45 basztami. Duża cześć murów zachowała się do dziś. Przez wieki miasto nosiło kilka nazw – Rewel (używane w różnych wariantach Rewal, Reval, Revalia, Revel, Reveln) i Lindanisa (Lyndanise, Lindanäs), a także Kolyvana i Kalevanlinna. Kawalerowie mieczowi (Inflancki Zakon Rycerzy Chrystusa) wykupili, od duńskiego króla, całą Estonię wraz z Rewlem w 1346 r. Po ostatecznej likwidacji zakonu (tak naprawdę był on inflancką gałęzią zakonu krzyżackiego) w 1583 roku, Estonię podzielono miedzy Polskę, Szwecję i Danię. Lata później wybuchła III wojna północna i w 1710 r. Estonię zagarnął Piotr I, car Rosji. I tak biedni Estończycy cierpieli do 1918 roku, a dokładnie do 24 lutego kiedy to ogłosili niepodległość. Zmienili też nazwę stolicy z Rewel na Tallinn. Taka ciekawostka – zarówno w języku estońskim jak i fińskim Tallinn tłumaczy się na „miasto duńskie” (taani linn). Koniec cierpień, hura!!! Nic z tego, już 25 lutego Tallinn zajmują wojska niemieckie. W listopadzie 1918 Niemcy skapitulowały i nadzieje na wolność odżyły. Nie na długo, bo już 22 listopada uderzyli bolszewicy. Po ciężkich walkach zawarto pokój – 2 lutego 1920 roku bolszewicy uznali w końcu niepodległość Estonii. Co do tej deklaracji niepodległości, to tak jakoś wyszło, że nasz prom przybył do stolicy rano 24 lutego 2018. Czyli dokładnie w setną rocznicę i wpakowaliśmy się na huczne obchody. Była parada, przemówienia, pół miasta zablokowane i wszędzie dzikie tłumy ludzi. Wszyscy radośni, rozśpiewani, z estońskimi flagami.

Tallinn – jak dostać się na Stare Miasto i jak się poruszać.

Do Starego Miasta jakoś się trzeba dostać. Z przystani promowej nie ma problemu, to tylko 5-10 minut spacerkiem. Z lotniska najprościej jest wsiąść w autobus nr. 2 i po około 12 minutach wysiąść na przystanku A. Laikmaa, mieszczący się przy centrum handlowym Viru Keskus. Bilet jednorazowy u kierowcy kosztuje 2€. Inna opcją jest tramwaj nr. 4 – wysiadamy na przystanku Hobujaama, obok tego samego centrum handlowego. W Tallinie możemy, albo kupować pojedyncze bilety u kierowcy (ważne na jeden przejazd), albo wyrobić specjalną kartę przedpłaconą Smartcard (Ühiskaart). Kupicie ją w R-kioskach. Za wydanie karty pobierana jest kaucja w wysokości 2€, którą można odzyskać do 6 miesięcy. Kartę można wykorzystywać w rożny sposób – jako bilet godzinny za 1,1€, lub jako bilet jednodniowy w cenie 3€, trzydniowy – 5€, albo pięciodniowy za 6€. Pamiętajcie odbić kartę zaraz po wejściu do pojazdu. Jako ciekawostkę podam, że dla mieszkańców Tallinna komunikacja miejska jest bezpłatna. To jedno z niewielu miast na świecie, które wprowadziło takie rozwiązanie. Warto też skorzystać z TallinCard. Kartę można wykupić na 24, 48 lub 72 godziny. Za 24, 32 lub 40 euro. Co zyskujemy – możliwość nielimitowanego podróżowania środkami komunikacji miejskiej, wstęp do ok. 40 muzeów, galerii i zabytków, przejazd turystycznym autokarem z przewodnikiem i dostęp do kilku jeszcze innych atrakcji oraz zniżki na liczne usługi.

Tak Się Bujamy do snu, czyli kilka propozycji noclegu w Tallinnie.
16eur - Fat Margaret's
16eur – Fat Margaret’s

Przyjemny hostel blisko centrum miasta.

Tallinn City Apartments Residence
Tallinn City Apartments Residence

Miły apartament dla dwojga.

Kreutzwald Hotel
Kreutzwald Hotel

Świetny hotel blisko centrum.

 

Czas na zwiedzanie.

Jak już wcześniej wspomniałem do Tallinna dostaliśmy się promem z Helsinek. Pogoda była całkiem niezła – padał delikatnie śnieg, było około -15ºC, a czasami nawet słonko wychodziło za chmur.

Z promu, spacerkiem, skierowaliśmy się w kierunku murów Starego Miasta. Po drodze nie dało się nie zauważyć przygotowań do defilady. Wszędzie pełno było żołnierzy i sprzętu wojskowego. Do miasta weszliśmy przez Wielką Bramę Przybrzeżną (Suur Rannavärav) przy Grubej Małgorzacie (Paks Margareeta). Małgośkę wybudowano w latach 1511-1530. Ta potężna wieża o średnicy 25 m, wysokości 20 m i murach dochodzących do 5 m grubości, miała bronić miasto od strony portu. Obecnie mieści się w niej oddział Estońskiego Muzeum Morskiego.

Stojąc w bramie i patrząc na ulicę Pikk ukazuje się nam piękno Starego Miasta. Ściśnięte murami miejskimi, z wąskimi uliczkami i starymi domami. Słusznie zostało w 1997 r. wpisane na listę światowego kulturowego dziedzictwa ludzkości UNESCO. Spacerując tą uliczką natraficie na „pamiątkę” po sowieckiej okupacji – więzienie KGB. Dziś otwarte codziennie od 11:00 do 18:00, pokazuje w jakich warunkach przetrzymywano więźniów. Kilka metrów dalej, po drugiej stronie ulicy, znajduje się sklep i muzeum Marzipan Gallery. Jednym słowem królestwo marcepanu – możecie tu podziwiać rożne cuda z niego zrobione, oraz nauczyć się jak je zrobić samemu. Oczywiście skosztować pyszności na miejscu, czy też kupić na później. Brzuszki pełne, czas ruszyć dalej. Tuż za rogiem czeka na nas następna urokliwa uliczka –

Zanim do niej dotrzecie proponujemy skręcić z Pikk w uliczkę Oleviste, a następnie w Lai. Znajdziecie tutaj kościół św. Olafa. Pierwsze wzmianki o kościele pochodzą z 1267 r. Dedykowany jest norweskiemu królowi Olafowi II Świętemu. Wielokrotnie przebudowywany. Około 1500 roku wieżę kościelną zwieńczono spiczastym hełmem i cała konstrukcja osiągnęła wysokość 159 m. W latach 1549-1625 świątynie uważano za najwyższy kościół i budynek w całej Europie, a nawet na świecie. Niestety wieża spłonęła w 1625 r. od uderzenia pioruna. Odbudowano ją dopiero w w 1820 r. i jest obecnie niższa – mierzy „tylko” 123,70 m. Kościół, oczywiście z wieżą, nadal jest najwyższą świątynią w krajach nadbałtyckich.

Teraz możemy wrócić na Kloostrivärav (Bramy Klasztornej). Pierwszy mur wokół miasta kazała zbudować duńska królowa Małgorzata Sambiria (duń. Margrethe Sambiria) – dlatego, często nazywano go murem Małgorzaty. Według kronik miał on 5 m wysokości i około 1,5 m grubości u podstawy. Teraz proponujemy przejść przez bramę do parku i popatrzeć na miasto z tej perspektywy. Następnie wspiąć się schodami do punktu widokowego Patkuli. Roztacza się z niego piękny widok na miasto. Czas zobaczyć co ukrywa przed nami wzgórze Toompea (wzgórze katedralne).

To wapienne wzgórze, usytuowane w samym sercu miasta, wyłoniło się jako wyspa z Bałtyckiego Jeziora Lodowego około 10 000 lat temu. Jego wymiary to mniej więcej 250 na 400 m i jest około 30 m wyższe od otaczających terenów. Związana jest z nim legenda opisana w eposie narodowym Kalevipoeg. Po śmierci praojca wszystkich Finów Kaleva, pogrążona w żalu jego żona Linda postanowiła upamiętnić małżonka, usypując kurhan. Ze złamanym sercem, tęskniąc za ukochanym, w fartuchu znosiła w to miejsce kamienne głazy, aż utworzyły one dzisiejsze wzgórze Toompea. W chwili nieuwagi jeden z kamieni wysunął się z fartucha i potoczył przed siebie. Turlał się i turlał, aż zatrzymał się w znacznej odległości od kurhanu. Linda odnalazła głaz, ale wyczerpana nie zdołała go unieść. Usiadła więc na nim i z rozpaczy zaczęła płakać. Tęsknota i rozpacz były tak wielkie, że z wylanych łez powstało jezioro Ülemiste. Znajduje się ono niedaleko lotniska – w sumie niezły kawałek ten kamyczek się turlał. U brzegów jeziora do dziś leży głaz, który nosi nazwę Linda kivi (Głaz Lindy) i jest on ponoć tym samym, który wyśliznął się wiernej żonie. Piękna historia o miłości i tęsknocie.

Wracamy do spaceru. Z Patkuli kierujemy się w stronę zamku. Po drodze mijamy katedrę Najświętszej Maryi Panny (Tallinna Neitsi Maarja Piiskoplik Toomkirik). Zbudowano ją w 1243 r., a jej dzisiejszy widok to efekt licznych przebudów. W świątyni znajdują się liczne nagrobki, m.in. rosyjskiego admirała Adama Johanna von Krusenstern, który poprowadził pierwszą rosyjską wyprawę dookoła świata. Jest tu również pochowany admirał Samuel Greigh, kochanek Katarzyny II, oraz okrutny Pontus De la Gardie. Idziemy dalej i po kilku krokach naszym oczom ukazuje się zamek Toompea. W 1227 roku Zakon kawalerów mieczowych wykorzystał osłabienie królestwa Danii i zagarnął północną Estonię. To prawdopodobnie w latach 1227-1229 powstał pierwszy murowany zamek, w którym ulokowano komturię. Po klęsce kawalerów mieczowych pod Szawlami, zmuszeni byli on połączyć się z zakonem krzyżackim i oddać w 1238 roku Rewel (Tallinn) z powrotem Danii. Przez kolejne lata wielokrotnie go przebudowywano. Za czasów Katarzyny II przebudowano go na pałac. Obecnie jest siedzibą Parlamentu Estońskiego i niestety nie można go zwiedzać. Charakterystycznym elementem zamku jest wieża Długi Herman (Pikk Hermann) wybudowana w latach 1360-70, a następnie podwyższona w XVI wieku do swojej obecnej wysokości 45,6 m. Jest ona symbolem Estonii. To na niej codziennie o wschodzie słońca (ale nie wcześniej niż o 7 rano) podnoszona jest na maszcie flaga Estonii (o wymiarach 191 na 300 cm). Grany jest wówczas hymn państwowy. W momencie zachodu słońca (ale nie później niż 22:00) flaga jest opuszczana przy pieśni „Mu isamaa on minu arm” (Moja ojczyzna jest moją miłością).

Sobór św. Aleksandra Newskiego
Sobór św. Aleksandra Newskiego w Tallinnie

Naprzeciwko parlamentu, po drugiej stronie ulicy Toom-Kooli, znajduje się sobór św. Aleksandra Newskiego (Aleksander Nevski katedraal). Został on wzniesiony w latach 1893–1900 z inicjatywy gubernatora estońskiego Siergieja Władimirowicza Szachowskiego, który nie doczekał końca budowy – zmarł nagle w 1894 r. Sobór miał być symbolem rosyjskiego panowania w Estonii, oraz przyczynić się do upowszechnienia prawosławia i pogłębienia rusyfikacji Estończyków. Obecnie świątynia jest katedrą metropolitarną Estońskiego Kościoła Prawosławnego.

Jak już wspomniałem było dość zimno, więc chętnie skorzystaliśmy z takich „ognisk” by się troszkę rozgrzać. Przy okazji można było zjeść jakąś ciepłą zupkę, czy napić się wzmocnionego glögga. 😉 Oj powiem wam sprzedawczyni nie żałowała wzmacniacza – „Eee tam, cieplej będzie”. Tak rozgrzani i „pobłogosławieni” przez mnichów pilnujących murów ruszamy dalej. Niedaleko soboru mieści się baszta Kiek in de Kök, która w momencie powstania była największą wieżą tego rodzaju na północy Europy. W ostatnich latach starannie zrekonstruowana. Obecnie mieści się w niej filia muzeum miejskiego. Idziemy dalej, aż do placu Wolności przy kościele św. Jana (Jaani kirik). To tutaj w związku z obchodzonym Rokiem Chopinowskim, 20 sierpnia 2010 roku została odsłonięta ławka Fryderyka Chopina (Chopini pink). W Tallinnie sporo jest polskich akcentów. Tuż obok ławki znajduje się pomnik – Kamień Solidarności. Są dwie tablice poświęcone naszej łodzi podwodnej ORP „Orzeł” oraz jej bohaterskiej załodze – jedna z nich znajduje się na Grubej Małgorzacie. Jest też tablica poświęcona Marii Kruszewskiej, małżonce generała Johana Laidonera, dowódcy wojsk Estonii w Wojnie Wyzwoleńczej (1918-1920). W Domu Bractwa Czarnogłowych (Mustpeade Maja) przy ulicy Pikk 26, na jego frontowej ścianie, wśród rycerzy walczących podczas turnieju oraz postaci zasłużonych dla bractwa znajduje się płaskorzeźba króla Zygmunta III Wazy i jego małżonki Anny. Oraz jeszcze kilka innych akcentów rozsianych po całym Tallinnie.

Teraz zanurzając się w wąskie, piękne uliczki udajemy się w kierunku ratusza. Zanim jednak dotrzemy zatrzymajmy się przy budynku z napisem Olde Hansa. Prawda że ładny, a w środku mieści się niesamowita restauracja, w której ubrane na ludowo dziewczyny serwują przepyszne lokalne dania. Lokal wygląda jakby żywcem przeniesiony z XVI – XVII wieku. A teraz zabierzemy was do miejsca, które totalnie nas zauroczyło. Na ulicy Vene 6 mieści się kawiarenka Pierre Chocolaterie. By do niej się dostać musicie wejść przez wąską bramę w głąb podwórka. Prawie stuletnia kawiarnia, w której ma się wrażenie, że przez ten czas nikt nic nie robił, tylko dokładał kolejne przedmioty cudem zdobyte na pchlim targu. Jest malutka, zawsze pełna ludzi, ale co najważniejsze serwuje przeeeepyszne ciasta, desery, kawę, herbatę i nie tylko. W tym samym podwórku mieści się również muzeum rosyjskich ikon (Ikoonimuuseum).

Wracamy na Plac Ratuszowy (Raekoja plats). Znajdziemy tu oczywiście Ratusz (Tallinna raekoda) zbudowany na początku XIV wieku. Pierwotnie budynek użytkowano jako magazyn, potem jako teatr, a w 1372 r. zamieniono go ostatecznie w ratusz. Po jego wschodniej stronie znajduje się smukła, wysoka na 64 m ośmioboczna wieża. Od 1530 r. jej szczyt ozdabia słynny wiatrowskaz Stary Tomasz (Vana Toomas) – jest to figura, dawniej pozłacana, przedstawiająca landsknechta trzymającego w dłoni flagę. Przy placu znajduje się wiele innych, ciekawych, zabytkowych budynków, np. dawna siedziba Wielkiej Gildi, pochodząca z początków XV w., czy Trzy siostry – czyli trzy jednakowe kamienice, uznawane za jedne z najstarszych budynków w mieście. Znajduje się tu też Apteka Magistracka (Raeapteek). Jest to pierwsza apteka otwarta w Estonii i jedna z najstarszych w Europie. Funkcjonuje bez przerwy od 1422 roku, co czyni ją najstarszą czynną nieprzerwanie apteką w Europie. Początkowo specjalizowała się w sprzedaży ziół, mleka mamek i preparatów ze sproszkowanych pszczół. Później można tu było nabyć także słodycze, papier, świece, proch, tytoń, fajki czy towary kolonialne.

Powoli, spacerując po urokliwych uliczkach wracaliśmy na prom. Po drodze warto zajrzeć do klasztoru dominikanów (Dominiiklaste Klooster) znajdującego się przy ulicy . W miejscu byłego klasztornego refektarza znajduje się obecnie, wybudowana w latach 1841-1844, katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła (Tallinna Peetri ja Pauli Toomkirik). Jedna z dwóch świątyń rzymskokatolickich w mieście. Kilka kroków dalej, pod adresem Vene 24, znajdziecie cerkiew św. Mikołaja (Püha Nikolai Imetegija kirik). Ta świątynia, zbudowana w latach 1820-1827, była pierwszym neoklasycznym kościołem wybudowanym w Tallinnie. Niestety więcej zdjęć nie mamy, bo przez mróz nasz sprzęt odmówił współpracy. Oba telefony w ogóle nie chciały się włączyć, a były naładowane na maksa. Po ogrzaniu działały normalnie. Aparat fotograficzny używaliśmy sporadycznie, żeby też nie wysiadł. Tallinn to piękne miasto i warto tu wrócić latem, kiedy parki będą zielone.

Co warto jeszcze zobaczyć.

Niedaleko Starego Miasta znajduje się pałac Kadriorg i jego ogrody. Jego budowę w 1718 roku zlecił car Piotr I i był on jego letnią rezydencją. Nazwa Kadriorg po estońsku oznacza Dolina Katarzyny. Piotr nazwał go tak dla uczczenia swojej drugiej ukochanej żony Katarzyny I. W pobliżu mieści się kilka ciekawych muzeów, oraz pałac prezydencki.

Na zachodnim krańcu miasta możemy obejrzeć skansen w Rocca al Mare. Położony jest nad brzegiem morza w bardzo ładnym lesie. To prawdziwa podróż w czasie. Odtworzone są tu nie tylko chaty ale i szkoła, kościół, remiza strażacka, wiejski sklep – można w nim kupić to i owo.

Znacie jeszcze inne ciekawe miejsca w Tallinnie? Podzielcie się nimi w komentarzach.

 

 

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close