Podróże,  Portugalia

Co warto zobaczyć w Porto – nasz mini przewodnik.

Porto to jedno z naszych najbardziej ulubionych miast. Urzeka swoimi wąskimi, wijącymi się uliczkami. Licznymi zabytkami, dzielnicą Ribeira i oczywiście winem porto. Będąc w Porto i nie napić się porto, no nie wypada. 😉 Pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z V wieku. Założone przez Celtów lub Rzymian początkowo nosiło nazwę Portus Cale (czyli „Port Cale”) – to od niej wzięła się nazwa całego kraju. Z biegiem czasu od nazwy miasta odpadł drugi człon i zostało Porto.

Porto – jak dostać się do centrum i jak się poruszać.

Porto ma świetną komunikację publiczną, którą można dojechać praktycznie w dowolne miejsce. Bilet obowiązuje na wszystko – metro, autobus, tramwaj. Kupicie go w automatach na przystankach metra, stacjach kolejowych, sklepikach „Loja Andante” lub u kierowcy autobusu. Wszystkie bilety, oprócz kupionych u kierowcy autobusu, to karty Andante. Karta kosztuje 0,6 euro i doładowujesz ją dowolną kwotą. Pamiętajcie by za każdym razem gdy zmieniacie pojazd przyłożyć kartę do żółtego czytnika w pojeździe lub na słupkach w metrze.

Całe miasto podzielone jest na strefy – zony. Nas najbardziej będą interesowały:

  • Z2 – poruszamy się po centrum miasta – cena to 1,20 euro,
  • Z3 – centrum plus okolice – cena 1,60 euro,
  • Z4 – dojazd do centrum z lotniska i odwrotnie – koszt 2 euro.

Skasowany bilet jest ważny jedną godzinę (zony Z2 i Z3), w przypadku zony Z4 jest to 1 godzina i 15 minut – nie ważne ile razy zmienicie pojazd. Kartę można zasilać w dodatkowe środki w automatach np. na stacjach metra. Karta jest ważna dla jednej osoby, więc każdy musi mieć swoją. Brak biletu to 100 euro kary, a kontrole są częste.

Jest jeszcze karta Andante Tour. Ważna jest od pierwszego klipnięcia i jest jednorazowa, nie można jej już doładować. Ją też trzeba odbijać za każdym razem gdy zmieniamy środek lokomocji.

Cena w zależności od ilości godzin:

  • Andante Tour 1 – 7 euro, ważna przez 24 godziny,
  • Andante Tour 2 – 15 euro, ważna przez 72 godziny.

Aktualne ceny biletów, oraz zasięg zon możecie sprawdzić na stronie Metro do Porto.

Z lotniska (Aeroporto) jedziemy metrem (linia „E”) w kierunku na Estádio do Dragão – czyli na stadion FC Porto. My proponujemy Wam wysiąść na stacji Bolhão. Cała droga zajmuje około 30 minut. Podczas niej macie czas na podziwianie okolicy. Tutejsze metro większość trasy pokonuje na powierzchni – jak zwykły tramwaj.

Taksówka z lotniska do centrum to około 15 – 25€. Po mieście zmieścicie się w 5 – 10€. Jeżeli jedziecie większą grupę to wyjdzie ona taniej niż komunikacja miejska.

Tak Się Bujamy do snu, czyli kilka propozycji noclegu w Porto.
Residencial Belo Sonho

Hotelik prowadzony przez sympatyczne małżeństwo.

Bluesock Hostels
Bluesock Hostels

Fajny hostel blisko centrum.

Palladium Apartament
Palladium Apartament

Apartament dla dwojga i nie tylko.

 

Nasza propozycja zwiedzania Porto.

Większość z nas nie ma zbyt wiele czasu na zwiedzanie – wiadomo praca, brak urlopu. Świetnym rozwiązaniem są więc wypady na weekend i Porto świetnie się wpisuje w takie rozwiązanie. Przez jeden, dwa dni można je „zwiedzić” i choć trochę poczuć. Przy okazji skosztować dobrego porto i zjeść coś pysznego, w jednej z wielu wyśmienitych knajpek. Zawsze zachęcamy do pozostania dłużej w danym miejscu i poznania go dokładniej, ale wiadomo czas goni nieubłaganie.

Capela da Almas
Capela da Almas

Jak wspomnieliśmy powyżej proponujemy wam dojechać z lotniska do stacji Bolhão. Zaraz po wyjściu z metra naszym oczom ukazuje się kościół Capela da Almas, przepięknie ozdobiony niebieskimi kafelkami – słynnymi azulejos. Zbudowano go pod koniec XVIII wieku. W 1929 roku, kaplica została otynkowana, a następnie przyozdobiona 15 947 płytkami ukazującymi etapy życia św. Franciszka z Asyżu i św. Katarzyny. Zaprojektował je Eduardo Leite, a wykonano w Fábrica de Cerâmica Viúva Lamego w Lizbonie.

Azulejo to cienkie ceramiczne płytki, najczęściej kwadratowe, pokryte nieprzepuszczalnym i błyszczącym szkliwem. Używane jako elementy mozaik, składających się z setek, a nawet tysięcy elementów. Produkowano je w wielu krajach, ale nigdzie nie były i nie są tak popularne jak w Portugalii. Najpopularniejszym tematem mozaik były sceny o tematyce religijnej, dworskiej i militarnej.

Rua da Santa Catarina
Rua da Santa Catarina

Kościół położony jest przy rua da Santa Catarina, ruchliwej ulicy, którą kochają turyści. Znajduje się tu dużo różnych sklepików i panuje tu spory ruch. Czy warta jest tego zainteresowania, oceńcie sami. Moim zdaniem, w Porto jest przynajmniej kilka ciekawszych uliczek niż ta, ale to kwestia gustu.

My skręcimy jednak w rua de Fernandes Tomás, przy której znajduje się klimatyczny targ Mercado do Bolhão. Możemy tu nabyć świeże owoce, warzywa, pieczywo, miejscowe wyroby rękodzielnicze i nie tylko. Targ otwarty jest od 7:00 do 17:00, w sobotę tylko do 13:00, a w niedzielą jest zamknięty. Jeżeli zgłodnieliście możecie oczywiście zjeść tu coś regionalnego w jednej z restauracyjek.

Po wyjściu z Mercado do Bolhao na rua Formosa, od razu natrafiamy na sklep dla fanów klubu piłkarskiego FC Porto. Kilka kroków dalej naszą uwagę przykuwa sklepik A Pérola do Bolhão, który w 1917 roku założył António Rodrigues Reis. Interesujący zarówno z zewnątrz jak i w środku. Dochodzimy ponownie do rua da Santa Catarina, skręcamy w prawo i spacerując tą uliczką dochodzimy do kawiarni Majestic Café. Została otwarta 17 grudnia 1921 roku i pierwotnie nosiła nazwę Elite. Jak mówi miejscowa legenda, nazwa ta za bardzo kojarzyła się z monarchią, a to nie pasowało do republikańskiej atmosfery Porto. Szybko więc zmieniono ją na Majestic. Nie jest to tani lokal i praktycznie zawsze jest pełny. Warto jednak poczekać – w końcu jak często macie okazje skosztować kawy z ciastkiem w pięknych, zabytkowych wnętrzach, w stylu Art Nouveau.

Skończyliśmy kawę więc dalej kontynuujemy spacer po rua da Santa Catarina. Dochodzimy do wybudowanego w 1739 roku kościoła św. Ildefonsa (Igreja Paroquial de Santo Ildefonso). Jest on pięknie ozdobiony azulejos, a miejscowa młodzież uwielbia tutejsze schody. Przy kościele skręcamy w prawo w rua de 31 de Janeiro i dochodzimy do dworca kolejowego São Bento. Stacja została oddana do użytku w 1916 roku, a jej wnętrze udekorowano około 551 m² płytek azulejos o tematyce historycznej. Mamy tu między innymi sceny z bitwy pod Valdevez, czy podboju Ceuty z 1415 roku. Niesamowite wrażenie i jednocześnie piękne przywitanie się Porto z podróżnymi.

Czas ruszać dalej! Schodzimy do Praca da Liberdade i Avenida dos Aliados, nad którymi góruje ratusz zbudowany w 1957 r. (a wygląda na starszy) ze swoją 70 m wieżą. Teraz kierujemy się na Praça de Lisboa. Przy tym niewielkim, ostatnio odnowionym, skwerku mieści się kilka ciekawych miejsc. Kościół Kleryków (Igreja dos Clérigos) w sumie nie jest zbyt ciekawy, ale ma wieżę. Wstęp na Torre dos Clérigos kosztuje jedyne 4 euro, a z jej szczytu roztacza się wspaniały widok na Porto. Innym ciekawym miejscem jest jedna z najsłynniejszych, jeśli nie najsłynniejsza, księgarnia świata – Livraria Lello. Większość z Was zna zapewne książki o Harrym Potterze. Ich autorka J.K. Rowling przez kilka lat mieszkała w Porto, niedaleko tej księgarni. Często w niej bywała i to właśnie jej niesamowite wnętrze stało się inspiracją do stworzenia Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Obecnie wejście do księgarni jest płatne 4 euro – jeżeli jednak coś kupicie w środku, to wejściowe zostanie odliczone od kosztu zakupu. Musicie uzbroić się w cierpliwość, przed wejściem są zazwyczaj strasznie długie kolejki.

Kilka kroków dalej znajdują się dwa stykające się kościoły. Igreja dos Carmelitas Descalços (kościół karmelitów bosych) został zbudowany w 1628 roku, ale wnętrze wykończono dopiero w 1650 r. Przylegające do niego budynki klasztorne obecnie są siedzibą Gwardii Narodowej. Drugi kościół to Igreja do Carmo (pełna nazwa to Igreja da Venerável Ordem Terceira de Nossa Senhora do Carmo) został konsekrowany w 1768 roku. Zaprojektował go José Figueiredo Seixasa. Boczna fasada kościoła wyłożona jest dużym panelem azulejos, przedstawiającym sceny nawiązujące do założenia Zakonu Karmelitów i ukazuje Górę Karmel (Winnica Boga lub Ogród Boży). Kompozycja została zaprojektowana przez Silvestre Silvestri, namalowana przez Carlosa Branco i wykonana w fabrykach Senhor do Além i Torrinha w Vila Nova de Gaia w 1912 roku. Oba kościoły 3 maja 2013 roku zostały uznane za pomnik narodowy. Obok kościołów znajduje się słynna palma, wokół której kręci się kilku zluzowanych gości oferujących najweselsze zielsko świata. Najciemniej pod latarnią  – obok jest przecież siedziba wcześniej wspomnianej Gwardii Narodowej. 😉

Jardins do Palácio de Cristal
Jardins do Palácio de Cristal

Czas na chwile odpoczynku. Zapaszmy do Ogrodów Pałacu Kryształowego (Jardins do Palácio de Cristal). Sam pałac co prawda już nie nie istnieje, ale ogrody są naprawdę ładne, zadbane i dają chwile wytchnienia. Dodatkowym plusem jest widok na rzekę Douro (po hiszpańsku Duero) i na miasto.

Odpoczęliście? Czas ruszać dalej. Wracamy teraz do Kościóła Kleryków, a następnie zanurzamy się w gęstwinę, wąziutkich, pięknych uliczek. Tak docieramy do katedry pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Sé do Porto). Jej budowę rozpoczęto w pierwszej połowie XII wieku. Pierwotnie była budowlą romańską o typowo obronnych walorach. W XVIII wieku przebudowano ją w stylu barokowym. Na lewo od głównej kaplicy znajduje się wspaniały srebrny ołtarz, zbudowany w drugiej połowie XVII wieku przez kilku portugalskich artystów. Taka mała ciekawostka – w 1809 roku, aby ochronić ołtarz przed rabunkiem, zatynkowano go na szybko tuż przed wejściem francuskich żołnierzy do katedry. Fortel się udał i ołtarz ocalał.

Idziemy w kierunku rzeki i docieramy do kościoła św. Franciszka (Igreja de São Francisco). Jego budową zakończono w 1410 roku. Przez kolejne wieki franciszkanie zdobywali hojnych darczyńców, którzy pomagali w ozdabianiu kościoła. Jego wnętrze jest naprawdę niesamowite – prawie w całości wykończone drewnianymi rzeźbami pokrytymi złotem. Podobno zużyto na to około 700 kilogramów tego cennego kruszcu! Niesamowity przepych. Można także zwiedzić krypty, gdzie pod posadzką są zgromadzone liczne ludzkie szczątki. W jednym miejscu podłoga jest wykonana ze szkła, tak aby można było zobaczyć co jest pod spodem. Obok kościoła znajduje się Palacio da Bolsa. Pałac został wzniesiony w XIX wieku przez miejskie Stowarzyszenie Handlowe (Associação Comercial) jako jego siedziba. Prace budowlane rozpoczęły się w 1842 roku na podstawie planów architekta Joaquim da Costa Lima Júnior. Budowę zakończono w 1850 r., ale tak naprawdę wystrój wnętrza został ukończony dopiero w 1910 roku. Najważniejszym i najsłynniejszym pomieszczeniem jest Sala Arabska – przyozdobiona, jak sama nazwa wskazuje, w egzotycznym stylu mauretańskim. Niestety w dniach kiedy byliśmy w Porto budynek był zamknięty – często wykorzystywany jest na wesela i inne imprezy, oraz przyjmowane są tu oficjalne państwowe delegacje.

Teraz schodzimy do rzeki Douro i spacerujemy wzdłuż brzegu do mostu Luisa I (Ponte Dom Luís I). Zaprojektował go Théophile Seyrig, uczeń Gustave’a Eiffela. Oficjalne otwarcie odbyło się 31 października 1886 roku. W tamtych czasach był to najdłuższy most na świecie w swojej kategorii.

Po drodze mijamy dzielnicę Ribeira. Jest to jedna z najstarszych dzielnic Porto. Przez długi czas to tutaj mieścił się główny miejski port. Obecnie wzdłuz rzeki znajduje się sporo kawiarenek i restauracji. Jednak prawdziwy urok dzielnicy zobaczycie zapuszczając się w jej wąskie uliczki.

Przy okazji skosztujcie przepysznych kasztanów. Nigdzie indziej nie smakowały mi tak dobrze jak w Porto. Oczywiście nie zapomnijcie o pamiątkach – może Święta Rodzina na kładzie wam się spodoba. 😉 My osobiście wolimy jednak magnesy na lodówkę.

Pospacerowaliście? To teraz zapraszamy na drugą stronę mostu do miasta Vila Nova da Gaia. Tak, tak, dobrze przeczytaliście – Porto położone jest na prawym brzegu rzeki Douro, a na lewym położone jest właśnie Vila Nova da Gaia. To dwa osobne miasta. To właśnie na lewym brzegu znajdują się liczne magazyny i piwnice, w których dojrzewa, a następnie butelkuje się wzmocnione wino porto. Gaia przez wieki zamieszkana była przez angielskich kupców i dlatego wiele winnic ma angielsko brzmiące nazwy (np. Sandeman, Taylor, Offley). Oczywiście winnice można zwiedzać – pamiętajcie, że na wycieczkę trzeba zdążyć przed 18:00, koszt to około 12 – 15€. Przy brzegu rzeki przycumowane są tradycyjne łódki rabelos którymi spławiano beczki z winem z regionu Alto Douro do piwnic. Dziś wygrywa transport kołowy. Obok winnic, na wzgórzu, położony jest klasztor Mosteiro de Santo Agostinho da Serra do Pilar. Jego budowę rozpoczęto w 1538. W 1910 został uznany za pomnik narodowy. Z punktu widokowego Miradouro da Serra do Pilar, znajdującego się przy klasztorze, roztacza się piękny widok na Porto.

Rabelos i widok na Porto.
Rabelos i widok na Porto.

Tak kończy się nasz spacer. Zapewne jest już wieczór, więc usiądźcie sobie wygodnie w którejś z licznych knajpek, po jednej lub drugiej stronie rzeki. Zamówcie sobie porto i rozkoszujcie się nim. Nam bardzo zasmakował Cálem tawny, od Kopke też był niezły, a i jeszcze Cockburn’s ruby był wyborny. Wybór jest ogromny, każdy znajdzie coś dla siebie. 😉

Mamy nadzieje, że nasza propozycja na zwiedzanie Wam się spodobała. W Porto jest jeszcze wiele miejsc, które warto zobaczyć. Na przykład wracając po wieczornym winku do hotelu wspiąć się po schodach (o ile będziecie wstanie 😉 ) i zobaczyć pozostałości murów miejskich – Muralha Fernandina. Ale myślę, że na weekendowy wyjazd nasza propozycja jest całkiem rozsądna. Dajcie znać w komentarzach czy spacer był przyjemny. Zawsze chętnie coś dopowiemy, doradzimy.

Poniżej mapka, którą możecie sobie ściągnąć na telefon byście nic nie przeoczyli. Pozdrawiamy. Miłego zwiedzania.





Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close