Widok z za nimfeum
Podróże,  Turcja

Perge – spacerem po wspomnieniach świetności.

Perge zostało założone przez Greków około XIII wieku p.n.e. Legenda głosi, że założyli je Mopsos i Calchas – uchodźcy spod Troi. W VI wieku p.n.e. miasto uległo Persom, ale w 333 roku p.n.e., zasiedziałych najeźdźców przepędził Aleksander Wielki. Ustanowił Perge swoją główną kwaterą na rejon Pamfilii. W 129 r p.n.e. miasto przypadło Rzymianom. Zaczął się okres prosperity. Perge stało się jednym z najpiękniejszych miast Azji Mniejszej, oraz bardzo ważnym ośrodkiem kultu Artemidy. Po wizycie św. Pawła w 48 r. n.e. miasto powoli przechodziło na chrześcijaństwo. Gwałtowny upadek miasta przyszedł w VIII wieku wraz z najazdami Arabów. Swoje trzy grosze dorzuciły kolejne trzęsienia ziemi. W kronice z 1078 roku zanotowano, że były tu już rozległe ruiny, na których wypasają się kozy. Tyle historii.
No jeszcze nie – zapomniałem wspomnieć o słynnym greckim matematyku i astronomie Apoloniuszu z Pergi (Apollonios ho Pergaios), żyjącym od ok. 260 r. p.n.e. do około 190 r. p.n.e. To właśnie on wprowadził takie pojęcia matematyczne jak elipsa, hiperbola, parabola.

Koniec historii zaczynamy zwiedzanie Perge.

Ruiny Perge można zwiedzać codziennie. 15 Kwiecień – 2 październik od 8:00 do 19:00, 3 październik – 14 Kwiecień, od 8:00 do 17:00. Bilet wstępu to koszt 25 TRY (Lira turecka).

Do Perge najlepiej wybrać się z Antalyi, do której jest tylko 19 km. Z centrum Side musimy pokonać 61 km, z Belek 30 km, a z Alanyi około 120 km. Wycieczkę do Perge warto połączyć ze zwiedzaniem, znajdujących się niedaleko, ruin Aspendos. Przy drodze dojazdowej do wejścia na rejon ruin, najpierw zobaczycie po lewej stronie teatr, a kawałek dalej, po prawej znajduje się hipodrom. Teatr wzniesiono najprawdopodobniej około 120 roku n.e. Widownia (o średnicy 113,5 m) opiera się o zbocze wzgórza i mogła pomieścić około 15 tysięcy osób. Pochodzący z II w. p.n.e. stadion, jest jednym z najlepiej zachowanych w całej Azji Mniejszej. Imponuje rozmiarami – miał 234 metry długości i 34 metry szerokości. Widownia składała się z 12 rzędów siedzisk, wspartych na kolebkowych sklepieniach – po 30 takich nisz wzdłuż dłuższego boku stadionu. To w nich mieściły się boksy dla koni, dzikich zwierząt oraz sklepy. Co trzecie sklepienie było otwarte i zapewniało wejście na teren stadionu. Walki gladiatorów, dzikich zwierząt lub wyścigi rydwanów mogło oglądać 12 tysięcy widzów. Był to jeden z największych obiektów tego typu.

Następnie droga wije się między resztkami murów i parkingiem do bramy głównej, wzniesionej przez Rzymian w IV w. n.e. Za bramą rzymską mury prowadzą nas do okazałej bramy hellenistycznej, a następnie na drogę główną.

Droga kolumnadowa
Droga kolumnadowa

Dwie główne ulice kolumnadowe przecinały się w centrum miasta i dzieliły Perge na cztery dzielnice. Ta, która teraz spacerujemy, wiedzie nas od bramy hellenistycznej aż do stóp wzgórza z akropolem. Ma około 400 metrów długości i 20 metrów szerokości. Na marmurowej wykładzinie drogi istnieją jeszcze ślady kolein zrobione przez wozy. Warto chwilę się zatrzymać, przykucnąć, dotknąć tych żłobień. Może nawet zamknąć oczy i usłyszeć terkot jadących wozów.

Polski akcent.

W latach 1882 -1886 Perge badał polski podróżnik Karol Lanckoroński. Jego zasługą jest dokładny opis widocznych wówczas budowli miasta. Podczas drugiej wyprawy towarzyszył mu znany polski malarz Jacek Malczewski, który pełnił funkcję rysownika wyprawy. Efektem współpracy było opublikowanie dwutomowego dzieła „Miasta Pamfilii i Pizydii”.

Pośrodku ulicy prowadziło coś w rodzaju akweduktu, doprowadzającego wodę do fontann i łaźni. Jest to odkryty kanał, który zapewniał spacerującym mieszkańcom odświeżenie w upalne dni. Podobno do wody dosypywano płatki róż, aby woda i okolica ładnie pachniały. Pod kanałem przebiegał system rur odprowadzających ścieki. Tak, tak kochani Perge było skanalizowane. Na końcu akweduktu znajduje się dość dobrze zachowane nimfeum. Była to duża, dwupiętrowa konstrukcja, ozdobiona licznymi posągami i kolumienkami. Z posągów pozostał tylko jeden, przedstawiający lokalnego boga bieżącej wody – Kastrosa (Cestrusa). Pozostałe zachowane posągi Zeusa, Apollina i Artemidy, jak również dwa pomniki cesarza Hadriana są obecnie przechowywane w muzeum archeologicznym w Antalyi. Budynek wzniesiony był w kształcie litery U. Jego podstawa ma wymiary 21 na 9 metrów. Nimfeum pełniło również rolę bramy wiodącej na akropol, poprzez dwa boczne wejścia.

Agora
Agora

Zanim jednak pójdziecie główną drogą proponuje wam skręcić, za bramą hellenistyczną, w prawo na agorę. To kwadratowy plac o boku długości 65 metrów, który został zbudowany w IV wieku n.e. Agorę otaczały kolumnady, w których działały liczne sklepy.

Łaźnie
Łaźnie

Ruiny miasta są dość rozległe, musicie więc poświecić trochę czasu na ich zwiedzanie. Warto, na przykład, w drodze pomiędzy bramami wpaść do łaźni i się odświeżyć 😉 Są one dość dobrze zachowane. W dwóch pomieszczeniach macie możliwość zobaczyć jak wyglądał rzymski system grzewczy. Ujrzycie podłogę podpartą na ceglanych filarach, pod którymi przepływało gorące powietrze nagrzewane w należącej do łaźni kotłowni. Obok łaźni znajduje się palestra czyli teren do ćwiczeń fizycznych. Przespacerujcie się obiema drogami kolumnadowymi. Wejdźcie na akropol, obejrzyjcie pozostałości po kościołach wczesnochrześcijańskich.

Perge
Perge

Po długim zwiedzaniu usiadłem sobie na zboczu wzgórza za nimfeum. Na kamieniach obok wylegiwały się liczne jaszczurki, widać też korzystały ze słońca. Wyciągnąłem swój kajecik i zacząłem robić notatki. Wiadomo lepiej na bieżąco, bo później coś z głowy wyleci.

 

Ciekawostka – szlak św. Pawła.

W Perge rozpoczyna się jedna z odnóg tego szlaku, druga rozpoczyna się w Aspendos. Wiedzie on, a przynajmniej większa jego część, śladami Pawła Apostoła podczas jego pierwszej podróży misyjnej po Azji Mniejszej. To dość trudny szlak pokonujący spore różnice wysokości (wspina się na 2200 m n.p.m.), oraz wiodący przez dziewicze, częściowo niezamieszkałe tereny. Kończy się w Yalvaç, na północny-wschód od jeziora Eğirdir. Otwarto go w 2004 r., a wytyczyła jego trasę, miłośniczka Turcji i pasjonatka pieszych wędrówek, Kate Clow.

 

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

Podobało się? Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close