Norwegia,  Podróże

Langfossen, Låtefossen, Vøringsfossen – kraina wodospadów.

Trudno stwierdzić, ile w Norwegii jest wodospadów, bo są tu po prostu wszędzie. Wiele z nich łączy góry i fiordy, podczas gdy inne stanowią integralną część rzek i ukazują różnorodność norweskich krajobrazów. Langfossen, Låtefossen, Vøringsfossen, Trolltunga – plan na dziś był bogaty. Wstaliśmy więc wcześnie rano i tradycyjny rytuał – śniadanie, zwijanie namiotu i w drogę.

Langfossen - Tak się bujamy
Langfossen

Jadąc z Røldal do Skare specjalnie pojechaliśmy kawałek w bok, drogą E134 by zobaczyć jeden z nich, przepiękny Langfossen. Pamiętajcie, że odcinek drogi przy wodospadzie jest płatny (w obie strony wyszło razem 86 NOK). W plebiscycie The World Waterfall Database zaliczono go do grona trzech najpiękniejszych wodospadów na świecie. W marcu 2011 r. CNN/Budget Travel zaliczyło go do jednego z dziesięciu najpiękniejszych. Takie rekomendacje muszą coś znaczyć. Koniecznie musieliśmy zobaczyć Langfossen. Rzeczywiście zachwyca nie tylko wysokością (ma aż 612 metrów! – zajmuje 47 miejsce na liście najwyższych na świecie), ale przede wszystkim ogromem wody. Ponadto, jest jednym z nielicznych już wodospadów w Norwegii nie wykorzystanym do produkcji energii – jest kompletnie naturalny.

Langfossen - Tak się bujamy

Langfossen majestatycznie opada ze zbocza i wpada bezpośrednio do fiordu Åkrafjorden. Jak widać deszcze, zachmurzenie i mgły cały czas nas nie odstępowały. Widoki jednak wynagradzały całą niepogodę.

Gronsdalslona - Tak się bujamy
Gronsdalslona

Następnie zawróciliśmy i jadąc drogą nr 13 przez Oddadalen, nazywaną doliną wodospadów (na odcinku 10 km jest ich aż sześć), udaliśmy się do następnego miejsca postoju. Sama dolina jest piękna. Droga przyklejona z jednej strony do skał wije się wzdłuż rzeki Gronsdalslona.

To właśnie do tej rzeki wpada wodospad Låtefossen, miejsce naszego kolejnego postoju – a właściwie parking przy nim. Jest to największy i najbardziej znany wodospad w dolinie Oddadalen. Ma 165 m wysokości. Bardziej wskazane byłoby jednak mówić o dwóch wodospadach. Tak naprawdę z jeziora Lotevatnet wypływają dwa osobne strumienie, które spadają symetrycznie do siebie po dwóch stronach skały. Tuż przed przepięknym, starym, kamiennym mostem, łączą się i płyną dalej jednym korytem, aż wpadają do rzeki Gronsdalslona. Nie ma co się spierać, czy to jeden czy dwa wodospady (Norwegowie uznają, że jeden tzw. bliźniaczy) i tak widok jest niesamowity.

Parking przed Trolltunga
Parking przed początkiem ścieżki na Trolltungę.

Po dłuższej chwili na podziwianie wodospadu i doliny ruszyliśmy dalej. Naszym celem był parking przed początkiem ścieżki na TrolltungęJęzyk trolla. Ze względu na Maksia (lat 3) postanowiliśmy, że tym razem nie wejdziemy na skałę – wędrówka w jedną stronę zajmuje około 5-6 godzin (w obie strony to około 24 km). Najlepiej by było poświęcić na to dwa dni. Jednego wejść, zanocować gdzieś na płaskowyżu i następnego zejść. Jeżeli podróżujecie samochodem to pamiętajcie, że parking jest płatny – 100 NOK za pierwszą godzinę, 300 Nok za 12 godzin.

Do marca 2016 roku to właśnie tymi „schodami” (tory po dawnej kolejce Mågelibanen) rozpoczynało się wspinaczkę na Trolltungę. Ktoś, kiedyś policzył, że jest ich 2000. Obecnie są już częściowo rozebrane – wcześniej były dwie nitki. Nowy szlak poprowadzono na lewo od schodów. Zaczyna się przed parkingiem, przy mostku. Jest nieco stromy, okresowo podmokły i prowadzi dokładnie na te same miejsce, na które prowadziły schody. Sama skała wisi 700 metrów nad jeziorem Ringedalsvatnet i przeważnie trzeba poczekać w kolejce by na nią wejść. Każdy chce sobie zrobić tu fotkę – a odkąd amerykański magazyn internetowy The Huffington Post uznał Trolltungę najlepszym na świecie miejscem do zrobienia selfie, to już nie ma przebacz.

Ringedalsdammen - Tak się bujamy
Ringedalsdammen

Niedaleko znajduje się tama Ringedalsdammen. Budowano ją w kilku etapach w latach 1912-1918. Kiedy ją ukończono w 1918 r. była jedną z największych zapór grawitacyjnych na świecie o pojemności zbiornika 222 mln m³ wody. Do budowy użyto 80.000 m³ kamieni i cementu. Obie jej krawędzie wyłożone zostały (około 20.000 m²) ręcznie ciosanymi kostkami granitu. Konstrukcja miała przypominać średniowieczne mury zamkowe. Tama jest największą w Norwegi – ma 529 m długości i 33 m wysokości. U podstawy ma 21,5 m szerokości, a u góry 4 m. Jest wąsko, jak przejeżdżała ciężarówka musieliśmy wskoczyć na murek by ją przepuścić. Od 1980 r. Ringdalsdammen (a raczej jezioro Ringedalsvatnet, którego wody spiętrza) jest rezerwuarem dla elektrowni Oksla Hydroelectric Power Plant w Sørfjorden. Dziś zbiornik ma pojemność 426 mln m³, a elektrownia produkuje rocznie około 900 GWh.

Przy tamie urządziliśmy sobie mały postój. Coś tam zjedliśmy i w drogę. Tym razem jedziemy dużej, przez kilka tuneli – jeden z nich zatacza w górze pętlę 360°, by dojechać do pięknego wodospadu Vøringsfossen. Jest to jedna z trzech najczęściej odwiedzanych (około 700 tysięcy turystów rocznie) atrakcji turystycznych w Norwegii. Zbierając wody z płaskowyżu Hardangervidda, wodospad Vøringsfossen spada do malowniczej doliny Måbødalen. Aż do 1821 r. wodospad praktycznie znali tylko miejscowi. W tym roku profesor astronomii Christopher Hansteen, który był w drodze na płaskowyż, oszacował wysokość wodospadu na około 280 metrów, rzucając kamieniami w dół z krawędzi i mierząc czas spadania za pomocą zegarka kieszonkowego. W 1893 roku wysokość zmierzono za pomocą sznurka, a rzeczywistą wysokość wyliczono na 182 metry.

A oto i on w pełnej krasie. Tadam!!!

Vøringsfoss - Tak sie bujamy
Vøringsfossen

Bajka nie? To najlepsze zdjęcie jakie udało mi się zrobić. Czasem tak jest w podróży, że nie zawsze wszystko co było w planach uda się zobaczyć w pełnej okazałości.

 

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close