Hyder - Tak sie bujamy
Podróże,  USA

Hyder – najbardziej przyjazne miasto duchów na Alasce

Hyder to najbardziej na wschód wysunięta miejscowość Alaski. Położona na końcu pięknego fiordu Portland Canal (czwarty najdłuższy fiord na świecie), na granicy z Kanadą. Co do granicy – z jednej strony mamy amerykańskie Hyder, a z drugiej kanadyjskie Steward. Co w tym interesującego? – spytacie. Granica to granica i już. Otóż jest to chyba jedyne miejsce gdzie możecie wjechać do Stanów Zjednoczonych bez wizy, bez żadnej kontroli. Po prostu po stronie amerykańskiej nie ma żadnych celników – wjeżdżasz i już, jesteś w Stanach. 🙂 Natomiast wracając do Kanady przechodzicie standardową, pełną kanadyjską kontrolę z milionem pytań typu: jakie pamiątki kupiliście, czy macie trawkę lub inne narkotyki, przewozicie broń, alkohol, a może skórę niedźwiedzia itp.

Hyder - Tak sie bujamy
Witamy w Hyder na Alasce!

Przed pojawieniem się Europejczyków, obszar wokół fiordu Portland Canal wykorzystywany był przez plemię Nisga’a i wojujących z nimi Haida jako tereny łowieckie. Sezonowo podróżowali po okolicy, aby zbierać jagody i inne owoce leśne. Tereny te po raz pierwszy zbadał i opisał w 1896 roku kapitan D.D. Gaillard z U.S. Army Corps of Engineers. W 1898 r. wzdłuż Salmon River odkryto spore pokłady złota i srebra – głównie po kanadyjskiej stronie granicy. Jak to w takich przypadkach bywa zaczęli się zjeżdżać liczni poszukiwacze złota i szczęścia. Za nimi przybyli sprzedawcy kilofów, mis do wypłukiwania złota, żywności i wielu innych niezbędnych przedmiotów, zarówno dla ducha jak i ciała. I to raczej oni, jak to w takich przypadkach bywa, najlepiej na tym wychodzili.

Oficjalnie miasto Hyder zostało założone w 1907 r. jako Portland City. W 1914 roku, kiedy przedstawiciele Departamentu Poczty USA powiedzieli mieszkańcom, że miast, miasteczek, osad o nazwie Portland jest w Stanach jak mrówków, postanowiono zmienić nazwę na Hyder. Skąd ta nazwa – po prostu, na cześć Fredericka Hydera, kanadyjskiego inżyniera górnictwa, który przewidział świetlaną przyszłość tych terenów. Przez miasteczko przebiegała jedyna droga do kopalni znajdujących się po kanadyjskiej stronie granicy. Hyder i Steward szybko się rozwijały. Wybudowano port, otwarto pocztę, powstały liczne sklepy, bary, hotele, burdeli też oczywiście nie mogło zabraknąć. Szacuje się, że w okresie I Wojny Światowej obie miejscowości zamieszkiwało grubo ponad 10 000 osób. Mniejszych i większych kopalni było ponoć ponad 150. Największy rozkwit Hyder świętowało w latach 20 i 30 XX wieku, kiedy kopalnia Riverside po amerykańskiej stronie wydobywała złoto, srebro, miedź, ołów, cynk i wolfram. Działała ona w latach 1924–1950. W skutek wyczerpania zasobów oraz spadku cen surowców wszystkie kopalnie zamknięto do 1956 roku. Przepraszam nie wszystkie, została jeszcze jedna po stronie kanadyjskiej – wydobywająca głównie miedź Granduc Mine. Została ona zamknięta w 1984 r., a po wzroście cen miedzi otwarto ją ponownie w 2010 roku.

Lata świetności minęły. Według ostatniego spisu ludności z 2010 r. w Hyder mieszka 87 osób. Dziś myślę, że nawet mniej. Zostali ci, którzy nie przybyli tu dla złota czy srebra, ale w poszukiwaniu ciszy, spokoju i pięknej natury. Osada zależna jest od swojego kanadyjskiego sąsiada – Steward (pozostało około 500 mieszkańców). To tam miejscowi jeżdżą na zakupy czy po paliwo. Ta zależność jest widoczna na pierwszy rzut oka. Hyder nie ma lądowego połączenia z resztą Alaski. Dwa razy w tygodniu przylatuje tylko samolot pocztowy z Ketchikan. Prąd dostarczany jest z Kanady. Hyder jest jedyną miejscowością na Alasce nienależącą do telefonicznej strefy numeracyjnej 907 – używa się numeru kierunkowego 250, tak jak po kanadyjskiej stronie granicy. Mimo oficjalnej przynależności do strefy czasowej Alaski miejscowi posługują się na co dzień obowiązującym w Kolumbii Brytyjskiej czasem pacyficznym. W powszechnym obiegu jest dolar kanadyjski. Jedynie poczta działa według czasu alaskańskiego i przyjmuje zapłatę tylko w dolarach amerykańskich. 😉 Ach te urzędy. Nawet święta obchodzi się tu razem. Na przykład Dzień Kanady obchodzony 1 lipca przeciąga się do amerykańskiego Dnia Niepodległości (4 lipca). Impreza trwa cały tydzień – najpierw po stronie kanadyjskiej, a potem uczestnicy przenoszą się na stronę amerykańską. Organizuje się wtedy liczne zabawy i konkurencje. W Hyder odbywa się znany Bush Woman Classic, w którym kobiety muszą rąbać drewno, przewracać naleśniki, łapać ryby (w wiadrze), strzelać pistoletem wodnym do mężczyzny przebranego w niedźwiedzi kostium, a następnie nałożyć szminkę na usta podczas biegu do mety. Przez lata Hyderyci wysyłali swoje dzieci do szkoły w Steward. Dopiero po ostatnim spisie okazało się, że dzieci w wieku szkolnym jest więcej niż wymagane na Alasce minimum (10 dzieci) i rząd musiał przysłać nauczyciela. Kilka lat temu otwarto więc hucznie szkolę w Hyder.

Hyder - Tak sie bujamy
Kanadyjski punkt graniczny

Wolność! O tak Hyderyci to wolni ludzie. Oddzieleni lasami od amerykańskiego rządu i biurokracji nie płacą żadnych podatków (nawet tych od nieruchomości), nie ma tu posterunku policji, a obywatele mogą swobodnie nosić broń palną. Tylko kilka razy w roku (w okresie letnim), samolotem pocztowym, przylatuje oficer Alaska State Troopers (policji) z ręcznym radarem by połapać paru turystów przekraczających prędkość i skontrolować ciężarówki z kopalni Granduc Mine. Broni palnej nie wolno przewozić przez granicę kanadyjską, ale to nie jedyny powód istnienia tego posterunku granicznego. Wiele lat temu miejscowi pod osłoną nocy szmuglowali do Kanady duże ilości alkoholu, papierosów i artykułów spożywczych. 🙂 Posterunek jest czynny całą dobę. W 2015 r. rząd Kanady tnąc koszty zamknął punkt graniczny od północy do 8 rano. Wywołało to wielkie oburzenie Hyderytów, skarżyli się, że nie można ich odcinać od opieki medycznej, lub co gorsza od napływu turystów, którzy przyjeżdżają tu obserwować niedźwiedzie. W proteście zamontowali przy przejściu napisy „Checkpoint Charlie” i „You are leaving the American sector. Kanadyjczycy ostatecznie ustąpili, ale dopiero po zaangażowaniu Lisy Murkowski, pani senator z Alaski.

Dziś Hyderyci żyją głównie z turystyki. Mieszkańcy twierdzą, że latem ponad 100 000 osób przyjeżdża samochodami, motocyklami i camperami, przyciągani przez piękno natury, lodowiec Salmon Glacier, ale przede wszystkim by obserwować niedźwiedzie czarne i grizli. Pamiętajcie zachowujcie ostrożność, niedźwiedzie są tu wszędzie. Spotkacie je nie tylko w punkcie obserwacyjnym, ale również i w miasteczku, czy na campingu. Bear spray obowiązkowy. Jak już będziecie w „centrum” 😉 koniecznie musicie wpaść na pysznego, świeżutkiego halibuta do słynnego The Bas (SEAFOOD EXPRESS). Właścicielka przyrządza go rewelacyjnie. Musicie się jednak uzbroić w cierpliwość, lub zamówić wcześniej, bo czasami kolejki są spore. My raz się nie załapaliśmy i musieliśmy jechać do knajpki w Steward, przechodząc przy tym pełną kontrole kanadyjską na granicy. Diana serdecznie pozdrawiamy z Polski i Danii. Bardzo nam smakowało i klimat niesamowity.

Hyder stało się popularne wśród motocyklistów długodystansowych w 1998 roku, kiedy autor Ron Ayres ustanowił nowy rekord jazdy przez 48 stanów kontynentalnych + Alaska (razem 49 stanów) – 7 dni, 0 godzin i 20 minut (tak się to oficjalnie zapisuje). W 2014 r. miejscowość była punktem startowym Scooter Cannonball Run, rajdu od wybrzeża do wybrzeża, który zakończył się w Nowym Orleanie w Luizjanie.

Główną atrakcją Hyder jest punkt obserwacji niedźwiedzi (i nie tylko) Fish Creek Wildlife Observation Site. Pod koniec lipca w górę krystalicznie czystego i płytkiego potoku Fish Creek zaczynają płynąć łososie. Dla misiów rozpoczyna się święto obżarstwa. Z pięknej i bezpiecznej kładki, zaledwie z kilku metrów można obserwować i fotografować niedźwiedzie czarne, grizli, wilki, orły podczas polowania na ryby. Niesamowite widoki. Bilet wstępu to jedynie 5 US$ za jeden dzień, trzydniowy to koszt 10 US$, a tygodniowy 20 US$. Pomost otwierany jest rano o 6:00, a zamykany o 22:00.

Po obserwacji dobrze jest wpaść do baru Glacier Inn. Tam czeka na was słynne „Hyderized”. Co to za wynalazek. Jest to pół sporej wielkości szklanki 75,5 % alkoholu zbożowego. Waszym zadaniem jest wypicie szklaneczki za jednym zamachem. Jeśli się wam nie uda, albo co nie daj Boże zwrócicie zawartość, musicie postawić kolejkę wszystkim osobom w barze. Jeśli zaliczycie test dostaniecie oficjalny certyfikat potwierdzający „nawodnienie”, oraz możecie przykleić na ścianie baru banknot (np. 1 dolarowy) ze swoim podpisem i adnotacją. Obecnie wszystkie ściany baru są udekorowane banknotami i właściciele dorabiają tablice na nowe. Podobno ściany „warte” są już około 100 000 US$. Fajna zabawa. 😉

Salmon Glacier - Tak sie bujamy
Salmon Glacier

Za Fish Creek Wildlife Observation Site rozpoczyna się szutrowa droga, którą dojedziecie do lodowca Salmon Glacier. Droga ta biegnie dalej, aż do kopalni Granduc Mine. Z parkingu przy Fish Creek do punktu widokowego Summit Viewpoint (Salmon Glacier Scenic Viewpoint) jest około 29 km, które pokonacie w godzinę. Miejscami droga jest wąska, pełna kolein, dziur i odłamków skalnych. Błotnista i śliska po deszczu. Rozjeżdżona przez wielkie wywrotki z kopalni, na które musicie uważać. Czasami trzeba się trochę cofnąć, żeby się z nimi wyminąć. Trud się jednak opłaci, bo widoki zarówno podczas jazdy jak i z punktu widokowego są niesamowite. Salmon Glacier to piąty największy lodowiec w Kanadzie i jednocześnie największy lodowiec na świecie dostępny z drogi.

Hyder, wymierające, niezwykle urokliwe miasteczko, w którym cisza i spokój przeplatają się z wyciem wilków i wizytami niedźwiedzi. Ciekawa historia i piękne widoki. Miejsce, które warto odwiedzić. Jeśli tu byliście, opiszcie w komentarzach wasze wrażenia.

Jeszcze mała ciekawostka filmowa. Hyder, Steward, oraz Salmon Glacier były miejscem gdzie nakręcono większość scen w takich filmach jak:

    • Bear Island (Wyspa Niedźwiedzia) z 1979 r. w reż. Dona Sharpa, gdzie grali Donald Sutherland, Vanessa Redgrave, Richard Widmark, Christopher Lee i Lloyd Bridges
    • The Thing z 1982 z Kurtem Russellem, w reżyserii Johna Carpentera – u nas znany pod nazwą Coś
    • Iceman (Człowiek z lodowca) amerykański dramat s-f z 1984 w reż. Freda Schepisi, gdzie grali Timothy Hutton, John Lone
    • Leaving Normal (Zostawić normalność) z 1992 r., amerykański komediodramat Edwarda Zwicka z Christine Lahti i Meg Tilly
    • Insomnia (Bezsenność) z 2002 r. Christophera Nolana, z takimi gwiazdami jak Al Pacino, Robin Williams i Hilary Swank
    • Eight Below (Przygoda na Antarktydzie) z 2005 r., disneyowski film przygodowy w reżyserii Franka Marshalla z nieodżałowanym Paulem Walkerem

 

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close