Norwegia,  Podróże

Droga Atlantycka – Atlanterhavsvegen.

Droga Atlantycka (Atlanterhavsvegen) to największa atrakcja na trasie Rv 64 łączącej dwa duże miasta Kristiansund i Molde, położone w regionie Møre i Romsdal w Norwegii. Atlanterhavsvegen jest tylko małym odcinkiem Rv 64. Liczy niecałe 9 km (dokładnie 8 274 m) długości i zaczyna się w małej miejscowości Vevang, a kończy w Kårvåg. Ten krótki odcinek, jakim jest sama Droga Atlantycka, jest jednym z 18-stu przepięknych Narodowych Szlaków Turystycznych. Odkąd pamiętam zawsze chciałem ją zobaczyć, to jedno z takich „must-see” z mojej listy na Norwegię i nie tylko.

Jak już będziecie w tych okolicach (Bud, Molde) zachęcam was do zjechania z głównych dróg i obejrzenia Kościoła Trolli (Trollkirka, Trollkyrkja). To połączone ze sobą trzy wapienne jaskinie w górze Talstadhesten, położone na wysokości około 380 m n.p.m. W ich wnętrzu płyną podziemne strumienie, a w jednej z nich jest 14 metrowej wysokości wodospad. Niesamowite miejsce. Aby się tam dostać musicie się zatrzymać na dość dobrze oznaczonym parkingu przy drodze Rv 64 (jak widzicie daleko nie trzeba zjeżdżać). Następnie czeka was spacerek, około 3 godziny w obie strony, dość stromym szlakiem.

Wracajmy do Drogi Atlantyckiej. Biegnie ona przez archipelag kilku małych skalnych wysp w zatoce Hustadvika, odsłoniętej część Morza Norweskiego. Łączy wyspę Averøy z lądem za pomocą grobli i ośmiu mostów, spośród których najbardziej widowiskowy jest liczący 260 m długości i 23 m wysokości Storseisundbrua. Jest on charakterystycznie zakrzywiony, a najpiękniej wygląda podczas sztormu kiedy to ogromne fale prawie się przez niego przetaczają. Moim marzeniem jest się nim przejechać właśnie w taką pogodę. Jak mówią znawcy najlepiej dostać się tu na jesień w okresie wielkich sztormów. Droga wygląda wtedy niesamowicie i wiele osób specjalnie dociera tu o tej porze roku, by podziwiać wielkie fale rozbijające się o brzeg i mosty. Niesamowity spektakl natury.

Już w 1909 roku rozmyślano o połączeniu wyspy Averøy ze stałym lądem, wówczas miało to być połączenie kolejowe. Projekt ten jednak porzucono. Poważne prace projektowe nad drogą ruszyły dopiero w latach 70 XX w.  Budowa drogi rozpoczęła się 1 sierpnia 1983 roku a oficjalne otwarcie nastąpiło 7 lipca 1989 r. Całkowity koszt jej powstania to 122 mln NOK i został pokryty z budżetu i opłat. Postanowiono, że droga będzie płatna przez okres 15 lat – po tylu latach koszty miały się zwrócić. Okazało się, że w czerwcu 1999 r. trasa została całkowicie spłacona i opłaty za przejazd zostały usunięte. Taka ciekawostka – podczas 6 lat trwania budowy trasa przeżyła 12 potężnych sztormów (huraganów).
W 2005 roku Droga Atlantycka zdobyła tytuł „Norweskiego projektu stulecia”.

Norwegia w grudniu 2009 r. uznała Drogę Atlantycka za swoje dziedzictwo kulturowe. Nic dziwnego, skoro co roku przyjeżdża tu specjalnie ponad 300 000 turystów. Do tego w 2006 r. The Guardian ogłosił ją najlepszą drogą turystyczną świata. A firmy motoryzacyjne – proszę bardzo, aż dziesięć z nich w reklamach zaprezentowało swoje auta podczas przejazdu przez Atlanterhavsvegen. I to jak, oczywiście podczas sztormu.

Zatoka Hustadvika przez wieki budziła postrach żeglarzy. Podczas sztormów wiele statków rozbiło się o tutejsze skały i ich szczątki prześwitują pod powierzchnią wody. Obecnie stały się atrakcją dla nurków. Wiatry wiejące nad zatoką wykorzystują windsurferzy, a wędkarze korzystają z obfitości ryb. Gdy pogoda dopisuje podczas przejazdu można obserwować pływające w okolicy wieloryby lub foki. Jak widać jest tu moc atrakcji dla wszystkich.

Przejechaliście się Drogą Atlantycką? Jak wrażenia? Podzielcie się nimi w komentarzach.

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

2 komentarze

  • Karola

    piękne miejsce :)świetny blog.
    Punkt również na naszej liście must see, naszą przygodę zaczynamy już 19.06.18 lecz obawiamy się o pogodę. Prognozy nie zapowiadają się ciekawie 🙁

    • RiM

      Dziękujemy bardzo. W Norwegii tak jest z pogodą, często pada. Ostatnio jak dojeżdżaliśmy do Bergen lało tak, że nie było jak namiotu postawić. Woda stała wszędzie. A drugiego dnia od rana upał taki, że podeszwy na chodniku zostawały. 😉 Głowa do góry. Norwegia jest piękna. Życzymy Wam fajnej podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close