Dania,  Podróże

Copenhagen Carnival – muzyka i taniec.

Copenhagen Carnival (Københavns Karneval) to bardzo ciekawa impreza, odbywająca się co roku w Kopenhadze w maju lub czerwcu – w tym roku 18-20 maja. Termin jest ruchomy, ponieważ zabawa odbywa się w Zielone Świątki, dlatego czasami używa się jeszcze jednej nazwy – Pinsekarneval.  Pierwszy karnawał zorganizowany został w 1982 r. pod hasłem „Gaden er scenen og du er gøgleren” (Ulica jest sceną, a ty artystą), przez stowarzyszenie “Karneval i maj” (KIM). W imprezie wzięło udział 500 artystów, całość obejrzało około 60 000 widzów.

Copenhagen Carnival
Copenhagen Carnival

Przez lata Københavns Karneval rozwijał się i obecnie jest w Danii największą imprezą muzyczno-taneczną. W najlepszych latach uczestniczyło w niej około 120 zespołów muzycznych, 2000 tancerzy i przyciągała ponad 200 000 widzów. Główna część karnawału odbywa się w parku Fælledparken, gdzie rozstawione są sceny, na których reprezentują się liczne zespoły. Jak przystało na karnawał królują gorące rytmy brazylijskiej samby, nowoczesnego afro, reggae, muzyka latynoska. Można tez usłyszeć taneczne składanki w rytmach dancehall, house, progressive i trance. Przez wiele lat impreza była bezpłatna, ale niestety finanse kolejnych organizatorów nie wyglądały najlepiej. Postanowiono wiec podreperować budżet i wprowadzono, jak na duńskie standardy, niewielkie opłaty. Przy okazji skrócono karnawał z trzech do dwóch dni – w tym roku (2018) karnawał powróci do formy trzydniowej. Jednodniowy bilet wstępu to 50 koron duńskich, dwudniowy 70 koron, a dzieci do lat 12-stu wchodzą bezpłatnie. Dla dzieci zorganizowano liczne atrakcje – warsztaty muzyczne i taneczne, spektakle i paradę dziecięcą.

Największą jednak atrakcją jest, odbywająca się w sobotę, parada ulicami Kopenhagi. Startuje o 10:00 z Kongens Nytorv, podąża wzdłuż Strøget’u do Amagertorv, następnie skręca w Købmagergade i kończy się na placu Kultorvet. Paradę oglądać można bezpłatnie. Przyciąga tłumy widzów, więc często ciężko znaleźć fajne miejsce do jej oglądania. Trzeba się troszkę pomęczyć, ale naprawdę warto. Liczne szkoły samby i nie tylko. Niesamowita, rytmiczna muzyka. Co do muzyki, jak jesteście z małymi dziećmi to zorganizujcie im jakieś słuchawki, albo zatyczki do uszu. Muzyka jest świetna i bardzo głośna, dlatego lepiej zadbać o słuch i samopoczucie dzieciaków.

Nazwa karnawał wywodzi się od włoskiego słowa carnevale, z łaciny – carnem levāre (“mięso usuwać”) bądź caro, vale (“żegnaj mięso”). Jednym zdaniem pożegnanie mięsa przed rozpoczynającym się postem. Etymologowie znajdują też powiązanie karnawału z łacińskim carrus navalis, tak w starożytnym Rzymie zwano łódź na kołach – ukwiecony rydwan boga Dionizosa, pojawiający się na rzymskich ulicach podczas hucznych obchodów powitania wiosny. Karnawał rozpoczyna się najczęściej w dniu Trzech Króli (ale np. w Koloni startuje 11 listopada o 11:11 – rozpoczyna się wtedy piąta pora roku, jak mówią miejscowi), a kończy we wtorek przed Środą Popielcową, czyli przed rozpoczęciem Wielkiego Postu. To czas licznych balów, maskarad, zabaw i pochodów.

Nadchodzi Kuba.
Nadchodzi Kuba.

Karnawał wywodzi się z rytuałów związanych z kultem płodności i z kultów agrarnych. Podczas takich rytuałów uczestnicy wykonywali podskoki – wierzono że im wyższe one będą, tym dorodniejsze będzie zboże i oczywiście lepsze zbiory. Jak widać niedaleko stąd już do energicznego tańca z wieloma podskokami. Obecnie wiele osób kojarzy karnawał nie z okresem przed Wielkim Postem, ale z hucznymi paradami odbywającymi się podczas karnawału w Rio de Janeiro, w Wenecji, na Wyspach Kanaryjskich, w Oruro (Boliwia), w Kopenhadze, czy z londyńskim Notting Hill Carnival. Wiele z nich odbywa się nawet w innych terminach niż tradycyjnie – Kopenhaga to maj lub czerwiec, w Londynie to sierpień.

La Diablada znana też jako Danza de los Diablos (taniec diabłów), to tradycyjny, bardzo stary taniec pochodzący z Ameryki Południowej. Tancerze, ubrani w kolorowe maski i stroje, mają przedstawiać postać diabła. Taniec to mieszanina tradycji teatralnych Hiszpanów z andyjskimi obrzędami religijnymi. Szczególnie takimi jak taniec Llama llama na cześć boga Tiw ludu Uru (opiekował się nimi w kopalniach, nad jeziorami i rzekami) oraz rytuał ajmarskich górników na cześć Anchanchu (strasznego demona – ducha jaskiń i innych odosobnionych miejsc). Jeżeli chcielibyście zobaczyć niesamowite wykonanie tego tańca, to zapraszam Was na karnawał w Oruro, w Boliwii. Karnawał ten jest wpisany na listę UNESCO, jako ustne i niematerialne dziedzictwo ludzkości. Około 30 000 tancerzy wykonujących typowe andyjskie tańce – np. La Diablada, Caporales, Antawara, Awatiri, Suri Sikuri, Wititi, Intillaqta, Tarqueadas, Morenada. Oruro uznawane jest za miejsce narodzin La Diablady.

Siku (po hiszpańsku zampoña, w języku Quechua – antara) to tradycyjny andyjski instrument dęty. Jest to bardzo stary instrument pochodzący z czasów przedinkaskich – używano go już w kulturach Moche i Nazca. Siku składał się, w zależności od regionu, najczęściej z 13, 15 lub 17-stu rurek ustawionych w dwóch rzędach. Tradycyjnie grało na nim dwóch muzyków, każdy zabierał jeden rząd instrumentu – na zdjęciu mała wersja siku, ale zdarzają się takie z rurkami po 1,5 metra, ciężko grac na obu rzędach jednocześnie. Jeden grał na ira, drugi na arka. Uważa się, że duchowo ira odpowiadała za męski pierwiastek, a arka za kobiecy. Obecnie najbardziej popularna jest tzw. siku ch’alla – instrument z 13-stoma rurkami w dwóch rzędach. Czasami, można spotkać siku o jednakowych, równych rurkach. W tym przypadku za zmianę dźwięku odpowiadają korki zamocowane w ich wnętrzu, na różnych wysokościach.

Argentyńczycy mieli fajnie zdobiony bęben
Argentyńczycy mieli fajnie zdobiony bęben

Prawdziwe parady karnawałowe nie mogą się obejść bez porządnych bębnów, gwizdków, piszczałek i trąbek.

Caporales - w kobiecej wersji.
Caporales – w kobiecej wersji.

Ach ci Boliwijczycy i ich Caporales – to kolejny tradycyjny andyjski taniec. Caporales został po raz pierwszy przedstawiony publicznie w 1969 roku przez braci Estrada Pacheco. Inspirowali się oni postacią „Caporala”, który był nadzorcą niewolników, zazwyczaj o mieszanej cerze (Mulat lub Metys), w wysokich butach i z batem, oraz tańcami afro-amerykańskimi z regionu Yungas. Taniec ma wyraźny aspekt religijny i nawiązuje do Virgen del Socavón (patronki górników). Podobno tancerz przyrzeka, że poświęci trzy lata swojego życia na taniec.
Początkowo tancerki miały długie suknie, ale z czasem sukienki robiły się coraz krótsze i dziś tańczą w „miniówkach”. Ich ruchy są rytmiczne, ale mniej efektowne niż męskie.

Caporales - w męskiej wersji.
Caporales – w męskiej wersji.

Na paradach przeważnie mężczyźni i kobiety tańczą osobno. Najczęściej kobiety idą z przodu, a za nimi podążają mężczyźni. Na pokazach czasami mieszają się między sobą, ale nie jest to raczej taniec w „parach”. Męska część tańca jest bardzo żywiołowa, z wieloma podskokami i obrotami. Męski strój inspirowany jest wyglądem nadzorcy niewolników, oraz starymi mundurami hiszpańskimi. Pierwotnie była to szeroka koszula, pas, spodnie w wojskowym stylu, wysokie buty z dzwoneczkami, kapelusz i bat – trzymane w rękach podczas tańca, w prawej bat, a w lewej kapelusz. Dziś stroje są często bardzo bogato zdobione. Bat powoli zanika i tancerze trzymają w prawej dłoni (najczęściej praktykowane) charakterystyczne boliwijskie kapelusze Borsalino.
Jak widzicie na zdjęciu dopuszcza się możliwość tańczenia „po męsku” przez kobiety. Zaraz, zaraz. Pisałeś, że kobiety i mężczyźni tańczą osobno, że inaczej – tak, ale to jest jedyny wyjątek w dodatku z pewnym obostrzeniem. Kobiety muszą być, w tym wypadku, ubrane jak mężczyźni – nie wolno kobiecie tańczyć męskiej formy tańca, ubranej w kobiecy strój.

Cascabeles
Cascabeles

Cascabeles – charakterystyczne dzwoneczki tancerza Caporales. Są na stałe przymocowane do butów i swoim dźwiękiem podkreślają intensywne ruchy tancerza.
W lipcu 2011 r. Caporales otrzymało status, niematerialnego dziedzictwa kulturowego Boliwii.

Copenhagen Carnival
Copenhagen Carnival

Jak widzicie karnawały, takie jak w Kopenhadze, dają nam Europejczykom choć na chwilę zetknąć się z kulturą latynoamerykańską. Nie poznać, bo to lata studiów, ale posmakować, zaciekawić się nią. Być może wzbudzić ciekawość i chęć zobaczenia jej tam, na miejscu, na żywo. Nie tylko tańce, ale także życie zwykłych ludzi i zwyczaje tam panujące. Do czego Was serdecznie zachęcamy.

Nam Københavns Karneval podobał się bardzo. Parada była ciekawa, głośna i wesoła. Oprócz głównej parady w niedzielę o 10:00 odbywa się parada dzieci na terenie Fælledparken, a o 19:00 rozpoczyna się tzw. wieczorna parada (Aftenparaden). Start z Øster Alle, następnie trasa wiedzie wzdłuż Edel Sauntes Allé, aż pod główną scenę w Fælledparken. Prawdopodobnie, w tym roku też będziemy gościć na tej ciekawej imprezie. Serdecznie Was zachęcamy do odwiedzin Kopenhagi w tym czasie.

 

 

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close