Norwegia,  Podróże

Ålesund – witaj secesjo!

Ålesund to kolejne piękne miejsce, które chcielibyśmy Wam troszkę przybliżyć. Miasto, które po potężnym pożarze przestało prawie istnieć, szybko się odbudowało – niczym feniks z popiołów. Władze postanowiły, że na zgliszczach powstanie kompletnie nowe założenie w modnym wówczas stylu secesyjnym. Obecnie, to popularne miasto turystyczne, stanowi punkt wypadowy w głąb Norwegii. To z niego wielu z Was rozpoczyna zwiedzanie Geirangerfjordu, jedzie na  ptasią wyspę Runde, czy wybiera się podziwiać majestatyczne szczyty Hjørundfjord i Alpy Sunnmøre. Kiedy je ostatnio odwiedzaliśmy pogoda nas nie rozpieszczała. Prawie cały czas padało, a czasami nieźle lało.

Ålesund – jak dostać się do centrum.

Międzynarodowe lotnisko położone jest na wyspie Vigra, na północny wschód od Centrum Ålesund. Jest jednym z ważniejszych portów lotniczych w północnej Norwegii. Rocznie obsługuje ponad 700 tysięcy pasażerów. Bezpośrednio do lotniska można dojechać drogą krajową numer 658. Z Polski można znaleźć bezpośrednie połączenia za 100 – 200 złotych. Warto więc skorzystać i wyskoczyć do tego jedynego w swoim rodzaju miasta na weekend.

Pomiędzy portem lotniczym a centrum miasta kursuje wahadłowy autobus dowożący pasażerów. Trasę pokonuje w około 25 minut, a koszt przejazdu wynosi około 100 koron norweskich. Czas jego odjazdu uzależniony jest od przylotów i odlotów samolotów.

Z lotniska możliwy jest również dojazd lokalnymi taksówkami. Czas trwania przejazdu do centrum Ålesund wynosi około 15 minut, a koszt to tylko jedyne 330 – 370 koron. 😉

Tak Się Bujamy do snu, czyli kilka propozycji noclegu w Ålesund.
Ålesund Hostel
Ålesund Hostel

Hostel blisko centrum miasta.

Kirkegata 4
Kirkegata 4

Fajny apartament.

Scandic
Scandic

Hotel z ładnym widokiem na miasto.

O Ålesund

Ålesund to portowe miasto handlowe położone na półwyspie i kilku wyspach zachodniego wybrzeża Norwegii, w regionie Møre og Romsdal. Pod względem ilości mieszkańców (około 50 000) jest 11 największym miastem tego pięknego kraju. Przez wieki żyło z rybołówstwa, zresztą nadal jest jego dużym centrum z wieloma zakładami przetwórczymi. Obecnie oprócz tej tradycyjnej branży miasto rozwija się też dzięki turystyce – jest między innymi miejscem zawijania wielu promów pasażerskich, głównie z wysp brytyjskich, ale także z Ameryki Północnej.

Osada rozwijała się powoli i wyglądała jak wszystkie inne na wybrzeżu. W 1825 r. liczyła ok. 330 mieszkańców. Gwałtowny rozwój nastąpił w momencie, gdy stało się centrum połowu dorszy, które w postaci sztokfiszy (w Norwegi znanych jako tørrfisk) zaczęto eksportować pod koniec XIX wieku. Docierały i nadal docierają one miedzy innymi do Włoch, Hiszpanii, Portugalii.
Jako ciekawostkę dodam, że Norwegowie spożywają tradycyjnie sztokfisze tylko raz do roku – na święta Bożego Narodzenia.
Ålesund otrzymało prawa miejskie w 1848 roku, a pod koniec XIX w. liczyło już 8,4 tys. mieszkańców.

Całe miasto najlepiej można obejrzeć z góry Aksla (189 m n.p.m.). Z parku miejskiego (Byparken) prowadzą na jej szczyt schody (dokładnie 418). Odrobina wspinaczki i ukazuje się nam piękna panorama miasta. Widać praktycznie każdą uliczkę, zatoczkę, oraz zawijające do portu promy. Przy okazji można tu pospacerować po parku i pozwiedzać pozostałości umocnień z okresu II wojny światowej.

Miasto obecny swój wygląd zawdzięcza pewnemu tragicznemu wydarzeniu.
Kwadrans po drugiej w nocy 23 stycznia 1904 roku obsada remizy przy Lihaugen otrzymała pierwszy sygnał o pożarze. Wybuchł on na wyspie Aspøya w fabryce Aalesund Preserving Co. (obecny adres Nedre Strandgate 39). Przypuszcza się, że wywołała go krowa, która strąciła oliwną lampę. Ogień podsycany przez silny wiatr szalał przez całą noc. Miasto zbudowane praktycznie z drewna paliło się jak pochodnia. Z dymem poszło około 850 domów i 10 tysięcy mieszkańców zostało bez dachu nad głową. Tylko jedna osoba zginęła podczas pożaru, 76 letnia Ane Heen. Co ciekawe mieszkała tuż obok…remizy strażackiej.

Ta tragedia odbiła się szerokim echem na całym świecie i do spalonego miasta zaczęła bardzo szybko napływać pomoc. Mieszkańców bardzo mocno wsparł niemiecki cesarz Wilhelm II, który przysłał cztery duże statki wypełnione jedzeniem, materiałami budowlanymi i lekarstwami. Dzięki ogromnej pomocy, która napływała z wielu krajów, norwescy architekci uzyskali niebywałą okazję do zaprojektowania miasta na nowo. 20 mistrzów budowlanych i 30 architektów postanowiło odbudować miasto w modnym wówczas stylu secesyjnym (Art Nouveau) i wykorzystać trwalsze materiały, czyli cegły. Starannie opracowano projekty poszczególnych budynków i każdemu nadano indywidualny rys.

To jedyne tak całkowicie zbudowane miasto w tym stylu na świecie. Stojąc na szczycie góry Aksla odnieśliśmy wrażenie harmonii, uporządkowania, po prostu miasto „cieszyło oko”. Mi może nie aż do takiego stopnia bym chciał tu zamieszkać (wole trochę inny styl), ale przykuwało oko. Przez cały rok Ålesund tętni rozrywką, zaczynając od koncertów, przez przedstawienia teatralne, aż po rozmaite pokazy. W mieście oraz jego okolicach organizowane są też liczne festiwale, m.in. Festiwal Teatralny, Festiwal Nowej Norweskiej Literatury, Festiwal Sztuki i Muzyki, Festiwal Łodzi czy Festiwal Norweskiej Żywności.

Jak już tu jesteście i macie troszkę wolnego czasu polecam też Park Oceanu Atlantyckiego – jedno z największych oceanariów w Europie. Warto zobaczyć Centrum Secesji gdzie pokazano jak odbudowano miasto, oraz zgromadzono liczne przykłady sztuki secesyjnej. Zachęcam też do odwiedzenia oddalonego zaledwie o 4 km od centrum Muzeum Regionu Sunnmøre, gdzie zgromadzono 55 budynków, ukazujących jak żyli tu ludzie od średniowiecza aż do XX w.

Jeszcze taka mała ciekawostka. Miejscowa legenda głosi, że Rollo (w Norwegii znany jako Hrólfr Rögnvaldsson lub Göngu-Hrólfr), założyciel dynastii książąt Normandii, którą zresztą wcześniej podbił, urodził się w Giske (znajduje się tu jedyny marmurowy kościół w Norwegii), na północny zachód od Ålesund. Na terenie parku miejskiego znajduje się rzeźba przedstawiająca tego sprawnego polityka i niezłego wojownika.

 

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

One Comment

  • Marta

    W Alesund mają również cudowne Oceanarium, punkt obowiązkowy kiedy podróżuje się z dziećmi, dorosłych też zachwyci!
    Przejrzałam wszystkie Wasze wpisy o Norwegii gdyż jest moją miłością 😉 też tam byliśmy z rodziną, jeśli jesteście ciekawi zapraszam do nas http://www.gdziesnadziko.pl
    Pozdrawiam!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close