Kanada,  Podróże

Jedziemy kultową Alaska Highway!

Alaska Highway została zbudowana podczas II wojny światowej w celu połączenia tzw. kontynentalnych Stanów Zjednoczonych z Alaską. Zaczyna się na skrzyżowaniu z kilkoma kanadyjskimi autostradami w Dawson Creek w Kolumbii Brytyjskiej i biegnie do Delta Junction na Alasce przez Whitehorse na Jukonie. Po zakończeniu wojny liczyła około 2288 kilometrów (1422 mile), ale obecnie jest to 2232 km (1387 mil). Wynika to z ciągłej przebudowy autostrady, wyprostowania wielu odcinków, poprowadzenia ich łagodniej.

Pierwsze propozycje drogi na Alaskę powstały już w latach dwudziestych XX wieku. Thomas MacDonald, dyrektor US Road Bureau of Public Roads, marzył o międzynarodowej autostradzie łączącej Stany Zjednoczone i Kanadę. W 1929 r. rząd Kolumbii Brytyjskiej zaproponował autostradę na Alaskę aby pobudzić rozwój gospodarczy i turystykę. 21 listopada 1932 r. myśliwy Clyde Charles „Slim” Williams w celu promowania autostrady wyruszył z Alaski do Waszyngtonu. Trasę pokonał psim zaprzęgiem – kiedy nastąpiły roztopy domontował do sań koła z Forda Model T. Korzystał tylko z prymitywnych map, bo te tereny nie były jeszcze ani dobrze poznane, ani porządnie skartografowane. Jego podróż była mocno nagłaśniana i Clyde stał się trochę takim celebrytą tamtych lat. W Waszyngtonie spotkał się z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem. Ponieważ znaczna część autostrady przebiegałaby przez Kanadę, kluczowe znaczenie miało wsparcie kanadyjskich urzędników. Jednak rząd kanadyjski nie dostrzegł początkowo żadnej korzyści z wydania znacznych środków na budowę tej drogi, ponieważ jedyną częścią Kanady, która skorzystałaby z niej, byłby Jukon, na którym mieszkało zaledwie kilka tysięcy osób. Sytuacja zmieniła się diametralnie 7 grudnia 1941 r. po japońskim ataku na Pearl Harbor. Oba kraje obawiały się bezpośredniego ataku Japończyków na ich terytorium. Już 6 lutego 1942 r. Armia Stanów Zjednoczonych zatwierdziła plany budowy autostrady na Alaskę, a pięć dni później projekt otrzymał zezwolenie Kongresu USA i prezydenta Roosevelta. Kanada zgodziła się na budowę pod pewnymi warunkami. Stany Zjednoczone miały ponieść pełne koszty, a droga i inne obiekty wzniesione w Kanadzie miały być przekazane władzom kanadyjskim maksymalnie w sześć miesięcy po zakończeniu wojny.

Dawson Creek

Dawson Creek - Tak sie bujamy
Mila 0 – początek Alaska Highway

Tym razem nie udało się nam przejechać całej Alaska Highway. Mamy więc powód by tu wrócić i dokończyć naszą podróż. Wjechaliśmy na nią na skrzyżowaniu z Cassiar Highway (Highway 37), którą jechaliśmy z Hyder.  Następnie przejechaliśmy około 1000 km, przez Watson Lake, Liard River, Fort Nelson, aż dotarliśmy do Dawson Creek. To w tym mieście zaczyna się oficjalnie Alaska Highway. Od Mili „0″ rozpoczynamy więc naszą podróż.

Dawson Creek położone jest w samym centrum Peace River Country, krainy bardzo wietrznej i suchej. Jest to najbardziej na północ wysunięty region Wielkich Równin, które rozciągają się aż po Meksyk. Początkowo była to mała rolnicza osada, której rozkwit nastąpił po 1931 roku, kiedy otwarto tu stację końcową kolei Northern Alberta Railways, prowadzącej z Edmonton. Dokładnie 15 stycznia 1931 r. na stację wjechał pierwszy pociąg pasażerski. Istniejące połączenie drogowe i przede wszystkim właśnie linia kolejowa spowodowały, że Dawson Creek stało się punktem startowym nowej autostrady. Już 9 marca 1942 r., dotarł do, w tamtych latach jeszcze wioski, pierwszy pociąg z żołnierzami i sprzętem. W następnych dniach kolejne przewiozły tysiące żołnierzy, tony materiałów budowlanych, tysiące ciężarówek, buldożerów i innych pojazdów. W ciągu kilku tygodni populacja, tej małej wioski liczącej 600 dusz, eksplodowała do ponad 10 000. Pierwsze przybyłe oddziały wyruszyły od razu dalej by przekroczyć rzekę Peace River jeszcze przed roztopami. Ich celem były Fort St. John i Fort Nelson.

Mile 0 - Tak sie bujamyDziś Dawson Creek to miasto liczące około 13 000 mieszkańców. Otoczone niekończącymi się polami pszenicy, jęczmienia oraz pastwiskami, stało się regionalnym centrum skupu zbóż i zaopatrzenia farmerów. Pod koniec XX wieku w okolicy rozpoczęto wydobycie ropy i gazu, co też przyczynia się do rozwoju miasteczka. Czasami nazywane „Capital of the Peace” (Stolicą Pokoju), ze względu na swoje położenie pośrodku Peace River Country, lub „Mile 0 City”. Znane z jesiennych targów oraz rodeo, ale przede wszystkim z Mili „0″. To właśnie obok znaku, znajdującego się w centrum, przy rondzie, co roku tysiące podróżników, wędrowców, turystów, przystaje by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. To tu zbiegają się Spirit River Highway (HWY 49) z HWY 2 i rozpoczyna BC 97, czyli wjeżdżamy na Alaska Highway. Kilka metrów dalej znajduje się jeszcze jeden drogowskaz. Stojąc na parkingu przy rondzie wystarczy podejść do Tourism Dawson Creek Visitor Centre. Teraz stajemy do budynku plecami, przechodzimy na druga stronę BC 97 – oczywiście po pasach, chyba nie muszę Wam tego przypominać. 😉 Wchodzimy w 10th Street. Jeszcze kilka kroków i na środku skrzyżowania z 102ad Avenue znajduje się Alaska Highway (Alcan) Mile 0 Milepost (zdjęcie obok), czyli miejsce gdzie rozpoczyna się autostrada. Otóż moi drodzy oba miejsca są błędne. Bardzo atrakcyjny drogowskaz został umieszczony w tym miejscu z uwagi na widoczność, a nie historyczną dokładność. Za nim znajduje się Alaska Highway House, połączenie centrum dla odwiedzających i centrum interpretacyjnego, które jest otwarte przez cały rok. Co do pomnika z tablicą znajduje się on bardzo blisko oryginalnej Mili „0″. Ta położona jest pośrodku znajdującego się przy pomniku ronda. Władze, skąd niekąd słusznie, postawiły pomnik przy parkingu by zapewnić bezpieczeństwo turystom. A te kilka metrów co to za różnica. Wyobrażacie sobie te wycieczki robiące sobie selfie na środku ronda. Będąc tutaj pamiętajcie by zobaczyć wszystkie trzy początki. 😉

Fort Nelson

Ruszamy w drogę. Przekraczamy Peace River w pobliżu miasteczka Taylor. Pierwszy, 650 metrowy most (Peace River Suspension Bridge), otwarto w 1943 r. Niestety zawalił się on 16 października 1957 r. i obecnie rzekę przekraczamy po nowym moście. Od 1972 r., w każde lato, w Taylor organizowane są Invitational Class ‘A’ Gold Panning Championships czyli trzydniowe zmagania w poszukiwaniu i wypłukiwaniu złota. Udział biorą zarówno zawodowcy jak i amatorzy. Możecie wiec spróbować swoich sił.

Jedziemy dalej. Po drodze mijamy liczne szyby naftowe. Tereny te obfitują w duże złoża gazu i ropy. Docieramy do Ford Nelson, położonego na historycznej 300 mili. Miasto od lat przeżywa kryzys. Jeszcze w 2000 r. liczyło 5000 mieszkańców, dziś pozostało ich zaledwie około 2500. Zamknięto tartaki, upadła elektrownia, do tego koncerny naftowe (Apache, Nexxen i Encana) zakończyły lokalne wydobycie ze względu na spadek cen ropy. To wszystko prowadzi do powolnego wymierania miasta. Dziś mało kto już pamięta, że w przeciwieństwie do powszechnego przekonania, iż ​​budowa Alaska Highway rozpoczęła się w Dawson Creek, to tak naprawdę Fort Nelson był oryginalną milą „0″. Wcześniej istniała już, kiepska bo kiepska, droga łącząca go z Fort St. John i Dawson Creek. Armia amerykańska poszerzyła i przebudowała ten odcinek, oraz zbudowała mosty przez rzeki. Wykorzystując istniejącą drogę, oraz lokalne lotnisko, amerykanie przerzucili tu spore środki i ludzi, rozpoczynając budowę Alcan (pierwotna nazwa Alaska Highway) w kierunku północnym (na Watson Lake).

Będąc w mieście musicie koniecznie zwiedzić muzeum Fort Nelson Historical Society stworzone przez Marla Browna. Niesamowity człowiek. Serdecznie pozdrawiamy. Znajdziecie tu liczne zabytkowe auta, sprzęt służący do budowy autostrady, budynki z oryginalnie zachowanymi wnętrzami. Maks, nasz 5-letni syn, jest miłośnikiem wszelkiego typu „złomków” i był zachwycony. Pomimo tego, że tego dnia niemiłosiernie padało nie było szans by tu nie zajechać i wszystkiego dokładnie nie obejrzeć. Muzeum otwarte jest od połowy maja do około 3 września , codziennie od 10:00 do 19:00. Koszty biletów to odpowiednio: dzieci do 16 roku wchodzą za darmo, dorośli płacą 7 dolarów kanadyjskich, a bilet rodzinny to 15 CAD $. Poza sezonem można zwiedzać muzeum po uprzednim umówieniu się za jedyne 3 CAD $.

Liard River

Zwiedziliście muzeum, to ruszamy dalej. Za Ford Nelson droga wije się wśród lasów borealnych. Niestety w tych regionach bardzo często wybuchają pożary i w czasie kiedy my tam byliśmy widzieliśmy ogromne obszary wypalonych lasów. Tysiące wypalonych i osmalonych drzew robią niesamowite i smutne wrażenie. Następnie droga kieruje się w stronę Gór Skalistych. Dojeżdżamy do Muncho Lake Provincial Park. Z punktu widokowego umieszczonego na historycznej Mili 463 rozpościera się piękny widok na jezioro Muncho Lake i otaczające je góry. Jego nazwa pochodzi od języka Kaska, w którym „muncho” tłumaczy się jako „duża woda”. W zielonkawej, jadeitowej wodzie odbijają się, mające ponad 2000 metrów wysokości, ośnieżone szczyty. Zabarwienie wody spowodowane jest obecnością w niej tlenku miedzi wymywanego z podłoża skalnego.

Na historycznej mili 496 przekraczamy rzekę Liard. Napisałem na historycznej, bo obecnie od Dawson Creek dzieli nas 477 mil. Warto na chwilę zatrzymać się przy moście. Liard River Suspension Bridge (Lower Liard River Bridge) to jedyny wiszący most na całej Alaska Highway – był jeszcze jeden w Taylor ale się zawalił. Amerykańscy inżynierowie zdecydowali się na taką konstrukcję, bo stwierdzili, że warunki lodowe uniemożliwiłyby utrzymanie niezbędnego tymczasowego rusztowania na tyle długo, aby zbudować zwykły typ mostu. Jest on również wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. Wiele materiałów użytych do jego budowy pochodziło ze stali odzyskanej z historycznego mostu Tacoma Narrows., który zawalił się 7 listopada 1940 r. Pamiętacie ten film, na którym pomost (jezdnia) pod wpływem wiatru buja się na wszystkie strony, a następnie most się rozsypuje – to właśnie Tacoma Narrows Bridge. Wykorzystanie odzyskanego materiału do konstrukcji stalowych było powszechne w czasie wojny jako sposób na pokonanie braków i zmniejszenie kosztów.

Jakieś 1,5 km za mostem zaczyna się Liard River Hot Springs Provincial Park. Znajduje się tu bardzo fajny kemping i gorące źródła. Bardzo przyjemne miejsce na postój i odpoczynek po długiej drodze. Są to drugie pod względem wielkości gorące źródła w Kanadzie. Znane były od wieków miejscowym Indianom, którzy też chętnie z nich korzystali. Temperatura wody sięga od 42°C do 52°C – w zależności w którym basenie się kąpiemy. Fajne jest się przejść z biegiem rzeczki. Woda powoli staje się chłodniejsza, głową dotykamy gałęzi niskich drzew – poruszamy się jak w tunelu. Pamiętajcie tylko o misiach one też lubią się tu popluskać. 700 metrowa promenada, która prowadzi do basenów z gorącymi źródłami, przechodzi przez ciepłe bagno wodne i las borealny. Ze względu na bujne życie roślin pod wpływem ciepła źródeł obszar ten był pierwotnie znany jako „Tropical Valley”. Samochód możecie zostawić na sporym parkingu przy kempingu. Wstęp do źródeł jest płatny – 5 CAD $ od dorosłego, 3 CAD $ za dziecko, a bilet rodzinny to 10 CAD $. Warto – szczerze polecamy. Jeżeli zatrzymacie się na kempingu wejście jest za darmo.

Watson Lake

Yukon - Tak sie bujaja
Witamy na Yukonie!

 Alaska Highway musiała być wybudowana jak najszybciej. Prace podzielono więc na dwa etapy, najpierw US Army Corps of Engineers miało wykonać tzw. pierwotną (pionierską) drogę, a następnie na teren budowy miało wejść United States Public Roads Administration (PRA). To właśnie cywilnej administracji zlecono przebudowanie jej na dwujezdniową, szutrową autostradę, oraz zastąpienie prowizorycznych mostów stałymi przeprawami. Mieli wykorzystać z pionierskiej drogi ile się tylko da, a tam gdzie można by było wykonać trasę łagodniej wykorzystać ją jako drogę dostawczą.

Dowództwo nad amerykańskimi żołnierzami powierzono doświadczonemu pułkownikowi Williamowi M. Hode. Świetny planista i organizator – później awansował na cztero gwiazdkowego generała, jeden z dowódców podczas lądowania na plaży Omaha w Normandii. Dzielnie sobie poczynał podczas walk w Ardenach, oraz podczas zdobywania mostu Ludendorff nad Renem w Remagen. Wracając do autostrady – rozkaz był prosty. Słuchaj stary tu masz 7 pułków, kupę sprzętu i masz nam do końca 1942 r. wybudować drogę z Dawson Creek do Delta Junction. Z Dawson Creek do Fort Nelson jakaś tam polna droga jest, a resztę masz wymyślić i wyrwać tajdze. A jeszcze jedno, kombinuj tak by droga połączyła wszystkie lotniska Northwest Staging Route znajdujące się na tym odcinku. Prosty, żołnierski rozkaz, a ty chłopie teraz kombinuj. Co to Northwest Staging Route? – spytacie. Następny wielki, trochę zapomniany projekt z czasów II wojny światowej. Była to sieć lotnisk, które budowano od Edmonton w Kanadzie do Fairbanks na Alasce. Rozmieszczono je co około 100 mil (160 km), a ich zadaniem był przerzut samolotów z USA do Związku Radzieckiego w ramach wsparcia frontu rosyjskiego. Rosjanie odbierali maszyny w Fairbanks. W ciągu 21 miesięcy trwania programu dostarczono Rosjanom 7 983 samoloty, stracono tylko 133 maszyn z powodu pogody lub błędu pilota. Ten powietrzny most był praktycznie niezagrożony przez Japończyków dlatego stał się również drogą dyplomatyczną między Waszyngtonem a Moskwą. W czasie wojny dyplomaci, wysocy politycy i niezliczeni inni urzędnicy rządowi przemieszczali się tam i z powrotem. Z trasy korzystali między innymi wiceprezydent Henry A. Wallace, sowiecki minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow, oraz Andriej Gromyko.

W pobliżu Watson Lake mieściło się właśnie jedno z lotnisk Northwest Staging Route. Ale to nie dla niego warto się tu zatrzymać. Główną atrakcją tego niewielkiego miasteczka jest Sign Post Forest, czyli Las Drogowskazów znajdujący się na historycznej 635 mili. Zaczęło się niewinnie. Szeregowy Carl K. Lindley spędzał czas w Watson Lake, dochodząc do siebie po kontuzji. Przejeżdżający buldożer uszkodził znak wskazujący odległości do różnych punktów wzdłuż budowanej drogi. Dowódca poprosił go o jego naprawę. Tęskniący za domem młody chłopak postanowił dodać do znaku coś od siebie. Na małej tabliczce napisał nazwę swojej rodzimej miejscowości w Illinois i odległość do niej – „Danville, Ill. 2835 miles” – i przymocował ją do naprawianego drogowskazu. Inni podchwycili ten pomysł i zaczęli dodawać swoje tabliczki. Tak narodziła się tradycja, która trwa w najlepsze. W 1990 r. para z Ohio dodała 10 000-sieczną tabliczkę. Dziś jest ich ponad 80 000. Każdy może dodać swoją – my też dodaliśmy, jak znajdziecie dajcie znać w komentarzach. Ludzie zostawiają tu tablice rejestracyjne, tablice z nazwami swoich miast, znajdzie się i kilka patelni z podpisami, czy nawet deska klozetowa. 😉

Pułkownik Hode otrzymał pod swoje rozkazy 393 oficerów i 10 765 żołnierzy. Siedem regimentów (pułków), z czego trzy – 93, 95 i 97 – to były tzw. „Negro regiments“, oddziały złożone z Afroamerykanów (łącznie 3695 żołnierzy). Musicie pamiętać, że w tamtych czasach istniała segregacja rasowa i „czarni żołnierze” nie mogli się mieszać z białymi. Dlatego tworzono z nich osobne oddziały. Byli też gorzej wyposażeni w sprzęt, pomimo tego, że często byli zdecydowanie lepiej wyszkoleni. Pomyślne ukończenie autostrady w tak krótkim czasie zostało osiągnięte poprzez uruchomienie zespołów w Dawson Creek i Fort Nelson i kierowanie się na północ. Tymczasem dwa inne zespoły rozpoczęły działalność w Whitehorse i pracowały w przeciwnych kierunkach; jeden na południowy wschód w kierunku Dawson Creek i jeden na północny zachód w kierunku Alaski. Piąty zespół budował drogę z Delta Junction do granicy z Kanadą. W ciągu ośmiu miesięcy ci dzielni żołnierze – strasznie marznąc, potem topiąc się w błocie, niemiłosiernie cięci przez stada komarów – zbudowali pierwotną drogę, łącząc Dawson Creek z Delta Junction. Łącznie 1636 mil (2633 km) nowej trasy i przebudowali 162 mile (261 km) starego szlaku. Do tego wybudowali około 200 mostów i prawie 8 000 przepustów. 20 listopada 1942 r. uroczyście otwarto dla ruchu wojskowego pionierską drogę. W rzeczywistości United States Public Roads Administration (PRA) kontynuowała prace w kolejnych latach, przebudowując ją na dwupasmową, szutrową autostradę.

Zgodnie z umową, 1 kwietnia 1946 r. Stany Zjednoczone przekazują kontrolę nad kanadyjską częścią Alaska Highway rządowi w Ottawie. Kanadyjczycy chcąc uniknąć wszelkich amerykańskich roszczeń co do drogi zwracają USA całkowity koszt budowy tego odcinka. Od tej pory można podróżować autostradą po otrzymaniu specjalnego pozwolenia. 13 lutego 1948 r. minister zasobów J.A. Glen ogłasza w Ottawie, że ograniczenia w podróżowaniu na Alaska Highway zostały usunięte i droga otwarta jest dla wszystkich.

Z 1422 mil (2 288 kilometrów) autostrady przez Kanadę na Alaskę, które zostały otwarte dla ludności cywilnej po II wojnie światowej, około dwóch trzecich (972 mile) stanowiła oryginalna pionierska droga wojskowa, oczywiście znacznie ulepszona przez PRA. Kolejne 450 mil było nowe, wybudowane obok drogi wojskowej, o łagodniejszych podjazdach, zjazdach i zakrętach. Całkowity koszt wybudowania Alaska Highway wyniósł około 140 milionów dolarów, czyli mniej niż 100 000 dolarów za milę.

Przedstawiłem Wam pokrótce historię powstania tej niesamowitej drogi, oraz kilka ciekawych miejsc na odcinku, który udało nam się przejechać. Przed nami jeszcze przejazd przez Jukon i Alaską, z Watson Lake do Delta Junction. Przez niesamowite, dzikie tereny. Może w przyszłym roku, we wrześniu – jak mówią miejscowi droga przejezdna, a nocami na niebie tańczy zorza polarna. Jeżeli autostrada kojarzy się Wam z dwoma pasami w jedną stroną i dwoma w drugą to na Alaska Highway się mocno zdziwicie. Wygląda jak zwykła nasza dwupasmówka. Jej urok to historia, niesamowite widoki, to że za kolejnym zakrętem będziecie musieli stanąć, bo właśnie bizony stwierdziły, że ciepły asfalt to najlepsze miejsce na drzemkę. Spotkacie spacerujące po niej muflony, czarne niedźwiedzie, grizli, kojoty, wilki czy karibu. A i pamiętajcie o kanistrze z benzyną, może się przydać. Odległości pomiędzy stacjami są spore. Miniecie sporo zamkniętych stacji. Raz zajechaliśmy na stację, a właściciel właśnie wywiesił karteczkę, że paliwo się skończyło, dostawa za 2-3 dni. 😉 W takich wypadkach kanister to zbawienie. Tankujcie zawsze gdy nadarzy się okazja, nawet jak macie jeszcze pół baku.

Miłej i spokojnej drogi. Dajcie znać w komentarzach jak Wam się podobała Alaska Highway.

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close