10 naj,  Podróże,  Porady & Listy,  Szwajcaria

10 miejsc w Szwajcarii, które musicie zobaczyć.

Szwajcaria większości z Was kojarzy się zapewne z scyzorykami, serami, zegarkami, no i oczywiście z bankami. Jest to jednak kraj niezwykle zróżnicowany, z niesamowitymi widokami i atrakcjami. Jeden z najbardziej górzystych krajów świata. 54 szwajcarskie szczyty liczą więcej niż 4000 metrów, a 437 ma ponad 3000 metrów. Mały kraj, a są tu aż 4 języki urzędowe: niemiecki, francuski, włoski i retoromański. Państwo, które nie ma oficjalnej stolicy – siedziba rządu znajduje się w Bernie i jest ono potocznie uznawane za miasto stołeczne. Oto nasza subiektywna lista 10 miejsc, które koniecznie powinniście zobaczyć w Szwajcarii.

1. Matterhorn

Matterhorn - Tak się bujamy
Matterhorn

Matterhorn jest jednym z najbardziej znanych szczytów świata, a jego sylwetka jest często utożsamiana z symbolem góry w ogóle. Kto z Was nie kojarzy tego charakterystycznego kształtu przypominającego piramidę. Odkąd pamiętam zawsze chciałem zobaczyć tę górę na własne oczy, a nawet jeśli by się udało to i wspiąć na nią. Matterhorn (wł. Monte Cervino, fr. Mont Cervin; 4478 m n.p.m.) to szósty pod względem wysokości samodzielny szczyt alpejski i jednocześnie jeden z najpóźniej zdobytych, nie tyle z uwagi na rzeczywiste trudności techniczne, co ze względu na odstraszający wygląd. Oficjalnie 14 lipca 1865 roku o godzinie 13:40 na wierzchołku Matterhornu stanęli pierwsi ludzie. Był to 7-osobowy zespół Edwarda Whympera (lat 25), który po kilku nieudanych próbach, osiągnął szczyt wspinając się granią Hörnli. Niestety, podczas zejścia cztery osoby zginęły, spadając w przepaść.

Więcej o tej niesamowitej górze, pięknym miasteczku Zermatt, o tym kim był Stanisław Szukalski, i co to jest zermatyzm, znajdziecie w osobnym artykule:

https://www.taksiebujamy.pl/matterhorn/

2. Aletschgletscher

Aletschgletscher
Aletschgletscher

Aletschgletscher to największy lodowiec w Alpach, o długości ok. 22,5 km, położony we wschodniej części Alp Berneńskich, w kantonie Valais w Szwajcarii. Powstaje on z połączenia czterech mniejszych lodowców (Aletschfirn, Jungfraufirn, Ewigschneefäld i Grüneggfirn). Konkordiaplatz, płaskowyż położony na wysokości 2700-2800 m n.p.m. (grubość lodu ocenia się tu ok. 900 m), jest miejscem połączenia tych lodowców i początkiem Aletschgletscher. Stąd spływa on w kierunku doliny Rodanu, najpierw na południowy wschód, następnie skręca na południowy zachód, dając początek rzece Massa, wpadającej do Rodanu w pobliżu miasta Brig.

Aletschgletscher jest bardzo łatwo dostępny, a widoki są niesamowite. Więcej informacji o nim, o kosztach kolejek, parkingach, znajdziecie w osobnym artykule:

https://www.taksiebujamy.pl/aletschgletscher-najwiekszy-alpejski-lodowiec/

3. Tremola i Przełęcz Świętego Gotarda

Tremola - Tak się bujamy
Tremola

Tremola pozwala wspiąć się na przełęcz św. Gotarda od strony południowej. Jest jedną z najpiękniejszych krętych dróg jakimi mieliśmy przyjemność się przejechać. Wiedzie ona z Airolo (1175 m n.p.m.) na przełęcz (2106 m n.p.m.). Całkowita długość trasy to około 16 km o przewyższeniu 929 metrów. Najbardziej kręty odcinek (12 km) wiedzie z Ariolo do muzeum św. Gotarda (Museo nazionale del San Gottardo). Na samym szczycie od ponad siedmiuset lat funkcjonuje gospoda, w której właśnie od niedawna funkcjonuje muzeum św. Gotarda, ukazujące jak na przestrzeni wieków przecinały się na przełęczy historie kupców, wędrowców, kampanii wojskowych, poszukiwaczy złota czy szczęścia. Tremola jest najdłuższym pomnikiem drogowym w Szwajcarii i znajduje się w spisie historycznych dróg szwajcarskich (IVS). Na mapkach z informacji turystycznej zaznaczono, że trasa ma 24 zakręty (wszystkie nazwane) my jednak naliczyliśmy 38. 😉

Więcej o Tremoli i Przełęczy Świętego Gotarda znajdziecie w osobnym artykule:

https://www.taksiebujamy.pl/tremola-i-przelecz-swietego-gotarda/

4. Ponte dei Salti

Ponte dei Salti - Tak się bujamy
Ponte dei Salti

Ponte dei Salti według niektórych źródeł wybudowali Rzymianie (dlatego często nazywany jest też „Rzymskim mostkiem“) co nie jest do końca prawdą, stoi on tylko na miejscu starej rzymskiej budowli. Został wybudowany w XVII wieku. Składa się z dwóch 14 metrowych kamiennych łuków. Ścieżka na moście jest wystarczająco szeroka, aby dwoje ludzi mogło się mijać. Po obu jej stronach znajdują się niskie, sięgające do kolan murki. To nie przypadek. Skonstruowano je tak, aby torby przenoszone przez osły o nie nie zawadzały. Dziś osiołki to raczej rzadkość. Po mostku przechadzają się turyści i amatorzy kąpieli w lodowatej rzece. Zaraz za nim znajduje się „kamienna plaża”, najpiękniejsza w całej dolinie. Rzeka mozolnie żłobi swoje skalne dno tworząc wielobarwne kamienne dzieła sztuki, idealnie komponujące się z głęboko szmaragdowym kolorem wody. Kąpiel w takim miejscu jest niesamowita. Krystalicznie czysta woda, bardzo zimna. Dłuższą chwilę trwało zaczym się do niej przyzwyczailiśmy. 🙂 Ale warto było !!!

Więcej o tym pięknym miejscu, samej dolinie i jej smutnej historii, oraz o tamie Bonda znajdziecie tu:

https://www.taksiebujamy.pl/ponte-dei-salti-i-tama-bonda/

5. Rheinfall

Rheinfall - Tak się bujamy
Rheinfall

Rheinfall to największy pod względem przepływu wody wodospad Europy. Liczy sobie 150 m szerokości i 23 m wysokości. Latem w ciągu sekundy przepływa przez niego średnio 600 m³ wody (w okresie zimowym wartość ta spada do 250 m³). Aby uzmysłowić sobie ile to jest przeliczmy to na litry – czyli 600 000 litrów na sekundę. Albo jeszcze łatwiej, coś dla smakoszy pewnego trunku, 1 200 000 butelek piwa (0,5 l). 🍺 Statystyczny Polak dożywa 77 lat, czyli mógłby się delektować około 43 butelkami lub puszkami (jak kto woli) piwa codziennie – od dnia narodzin, aż do śmierci.😮

Więcej o Rheinfall i o jego historii, oraz o pięknych zameczkach go otaczających znajdziecie tutaj:

https://www.taksiebujamy.pl/rheinfall-najwiekszy-wodospad-europy/

6. Lauterbrunnen

Lauterbrunnen to mała miejscowość leżąca w Oberlandzie Berneńskim, w dolinie Lauterbrunnental. To jedna z chyba najbardziej obfotografowanych miejscowości w Szwajcarii. W dolinie Lauterbrunnental naliczyć można 72 wodospady, z których najsłynniejszym jest wodospad Staubbach znajdujący się na skraju miejscowości. Spadając z wysokości niemal 300 metrów z wystającej skały jest jednym z najwyższych wodospadów w Europie, których woda swobodnie spada w dół. Johann Wolfgang von Goethe zafascynowany nim, oraz innymi wodospadami w dolinie, napisał jeden ze swoich najsłynniejszych wierszy „Pieśń duchów nad wodami”. Lauterbrunnen jest świetnym miejscem wypadowym do zwiedzania doliny.

7. Château de Chillon

Château de Chillon - Tak się bujamy
Château de Chillon

Na skale przy brzegu Jeziora Genewskiego znajduje się zamek Chillon. Jest on najczęściej odwiedzanym historycznym budynkiem w Szwajcarii. Corocznie odwiedza go 450 – 500 000 turystów z całego świata. Kto z Was go nie kojarzy, przecież jest na setkach pocztówek, folderów, zdjęć na Insta. To z tej małej skalnej wysepki przez stulecia kontrolowano ruch statków na Jeziorze Genewskim i na ważnym szlaku lądowym do przełęczy św. Bernarda. Aby zwiedzić zamek musicie się uzbroić w cierpliwość, zawsze jest tu dużo turystów. Koszt biletu to jedynie 12,5 CHF, dzieci (6-15 lat) 6 CHF. Warto go jednak zobaczyć, odpocząć nad jeziorem i pospacerować wzdłuz jego brzegu.

Jeżeli jesteście fanami Charlie Chaplin’a (my go uwielbiamy) to koniecznie musicie zajechać, a najlepiej przespacerować się brzegiem jeziora, do Vevey. To tutaj spędził on ostatnie 25 lat swojego życia. Jego pomnik, naturalnej wielkości, znajduje się na nadbrzeżnym bulwarze. Jeszcze polski akcent – to w tej miejscowości wieczorem 15 listopada 1916 zmarł na anewryzm serca i został tu pochowany Henryk Sienkiewicz. W 1924 roku, już w wolnej Polsce, prochy pisarza uroczyście sprowadzono do Polski.

8. Solothurn

Solothurn (nazywane często w Polsce Solura) to malownicze miasto w północno-zachodniej Szwajcarii, w kantonie Solura, nad rzeką Aare. Od XVI do XVIII wieku katolicka Solura była rezydencją przedstawicieli francuskiego króla, tzw. „Ambassadoren“, dlatego też często miejscowość określana jest mianem „Miasta Ambasadorów“. Solothurn uważany jest za najpiękniejsze barokowe miasto w Szwajcarii, gdzie francuski urok spotyka się z włoską grandezzą i niemiecką solidnością. Starówka, zamknięta dla ruchu kołowego, jest idealnym miejscem na spacery i podziwianie pięknych barokowych i renesansowych budowli, jak stateczny Palais Besenval, czy wystawna katedra św. Ursusa, z fasadą zasponsorowaną przez króla Ludwika XIV. Liczne muzea oferują ciekawe wystawy. Na przykład w starej zbrojowni podziwiać można jedną z największych kolekcji broni w Europie. W Muzeum Przyrodniczym zobaczycie liczące 150 milionów lat skamieniałe żółwie pochodzące z kamieniołomów na terenie miasta, wspaniałe rozgwiazdy z Weissenstein, czy choćby słynne dinozaury z Lommiswil. Organizowane są liczne festiwale i jarmarki. W jednej z wąskich uliczek możecie zobaczyć kolorowy mural przedstawiający wesołe zajączki w scenach rodem z Kamasutry. Uwaga na dzieci, bo padają ciekawe pytania. 😉

Może to przypadek, lub też nie, ale miasto ma bardzo silne powiązania z liczbą 11. Jak dobrze się rozejrzycie i policzycie, to okaże się, że w Solothurn jest 11 kościołów i kaplic, 11 historycznych fontann. W katedrze św. Ursusa jest jedenaście ołtarzy i 11 dzwonów, a schody zewnętrzne prowadzące do głównego wejścia mają podest co jedenaście stopni. W centrum miasta znajduje się grający melodię zegar, na tarczy którego jest jedenaście godzin. Jakby tego było mało kanton Solury był jedenastym, który wstąpił do Konfederacji Szwajcarskiej. Lokalny browar nazywa się Öufi i produkuje piwo o tej samej nazwie. Öufi w lokalnej gwarze znaczy – tak jest, zgadliście 11. 😉 Sporo tych przypadków.

Ostatnie dwa lata (1815-1817) swojego życia w Solothurn spędził Tadeusz Kościuszko. Mieszkał przy Gurzelngasse 12 w wynajętym od Franciszka Ksawerego Zeltnera mieszkaniu. Przy domu Zeltnerów miał niewielki warsztat tokarski, gdzie hobbistycznie wykonywał drobne przedmioty oraz sztalugi malarskie. Zmarł 15 października 1817 r. w swoim mieszkanku. Po skromnej ceremonii pochowano go w pobliskim kościele Jezuitów, skąd jego ciało przeniesiono na Wawel w 1818 roku. Zgodnie z ostatnia wolą Kościuszki wydobyte z ciała serce zostało umieszczone w urnie i przekazane Emilii Zeltner, córce Franciszka. Zawsze miała je przy sobie. Serce Tadeusza powróciło do Polski 15 października 1927 r. Od 13 czerwca 1983 r. znajduje się na Zamku Królewskim w Warszawie. Od 1936 roku w miejscu zamieszkania Kościuszki istnieje małe muzeum, a na fasadzie domu umieszczono tablicę pamiątkową. Tadeusz Kościuszko jest uznawany za bohatera narodowego Polski, Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz Białorusi.

Mała ciekawostka i test na spostrzegawczość.  Nie wiem czy lubicie Juliusza Verne (ja uwielbiam) uhonorował on Kościuszkę, umieszczając jego portret w gabinecie Kapitana Nemo w książce „20 000 mil podmorskiej żeglugi”.

9. Lucerna – Kapellbrücke

Kapellbrücke -Tak się bujamy
Kapellbrücke

Kapellbrücke (most przy kaplicy, most klasztorny) – zbudowany w 1333 roku kryty most drewniany na rzece Reuss w Lucernie. Ma 204 metry długości i biegnie ukośnie przez rzekę. Jest najstarszym drewnianym, zadaszonym mostem w Europie, a także najstarszym zachowanym mostem kratownicowym na świecie. Nie mogło go zabraknąć na naszej liście. To symbol Lucerny i jedno z najbardziej obfotografowanych miejsc w Szwajcarii. Widoczna na zdjęciu ośmiokątna wieża Wasserturm (wieża ciśnień) wraz z samym mostem stanowiła część średniowiecznych umocnień. Przez wieki służyła jako więzienie, albo izba tortur czy skarbiec. Samo miasto jest też warte obejrzenia. Położone na zachodnim brzegu Jeziora Czterech Kantonów powstało z osady założonej w VIII w. przy klasztorze benedyktynów. Obecnie jest jednym z najszybciej rozwijających się miast Szwajcarii.

10. Bellinzona

Bellinzona to prawdopodobnie najbardziej włoskie ze szwajcarskich miast. Stolica włoskojęzycznego (a faktycznie lombardzkojęzycznego) kantonu Ticino. W panoramie miasta dominują trzy, najlepiej w Szwajcarii zachowane średniowieczne zamki, które w 2000 r. zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Bellinzonę lokowano w bardzo strategicznym miejscu, gdzie górskie doliny zbiegają się tworząc swoistą  południową bramę do alpejskich przełęczy: św. Gotarda, San Bernardino i Lucomagno (Lukmanier). Miasto stało się w ten sposób bramą do Włoch dla wszystkich, którzy przyjeżdżają z Północy i bramą do Alp i Szwajcarii dla tych, którzy przyjeżdżają z Południa.

Największą atrakcja miasteczka są średniowieczne fortyfikacje z zamkami Castelgrande, Castello di Montebello i Castello di Sasso Corbaro. Na starówce zachowało się wiele bogato zdobionych domów kupców, kamiennych bram i kutych balkonów. Malownicze zakątki, place, dziedzińce i neoklasyczny teatr Teatro Sociale – zainspirowany przez operę La Scala w Mediolanie, który jest jedynym teatrem w Szwajcarii działającym nieprzerwanie od XIX wieku. Z dziedzińca Castelgrande, najstarszego i najpotężniejszego zamku w Bellinzonie, roztacza się piękny widok na stare miasto i okolicę. Jeżeli będziecie tu w czerwcu, to koniecznie zajrzyjcie na zamek wieczorem do kina na wolnym powietrzu. Nie ma to jak dobry film w romantycznym zamkowym otoczeniu pod niebem pełnym gwiazd.

To nasza subiektywna lista 10 miejsc, które koniecznie powinniście zobaczyć w Szwajcarii. Pominęliśmy w niej miejsca znane z zegarków, scyzoryków czy serów. To miejsca, które nam się bardzo spodobały. Listę można by rozwijać, bo na przykład bardzo się nam spodobał położony wśród winnic zamek Aigle. Jeżeli macie jakieś swoje interesujące miejsca dopiszcie je w komentarzach. Może powstanie ciekawe zestawienie miejsc tych bardziej i mniej znanych.

Cześć, Rafał i Magda (RiM) witają na stronie taksiebujamy.pl. Od kilku lat mieszkamy i pracujemy w Kopenhadze, oraz włóczymy się po świecie. Oprócz podróży lubimy dobre jedzenie, o kawie nawet nie wspomnimy - najlepiej smakuje o poranku, przed namiotem, gdzieś na odludziu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na blogu. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Przeczytaj politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close